Białoruski trener roku 2022, który stawia na młodych: najpierw w Isłoczy Mińsk, dziś w Aris Limassol.
Artem Radkov urodził się 26 sierpnia 1985 roku w Mohylewie na wschodzie Białorusi. Wychował się w szkółce Dniepru Mohylew, a pierwszym trenerem był Nikołaj Łukjanczikow. Do piłki trafił jako siedmiolatek.
Był obrońcą. Większość kariery spędził w BATE Borysów: zdobył z klubem siedem tytułów mistrza Białorusi i dwa Puchary Białorusi, grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Trzykrotnie trafiał do jedenastki najlepszych piłkarzy ligi białoruskiej, a w 2007 roku uznano go za jej najlepszego obrońcę. Krótko występował w rosyjskich Chimkach i Tereku Grozny, a karierę zakończył w tureckim Gençlerbirliği Ankara, gdzie nie mieścił się w składzie z powodu limitu obcokrajowców i łapał kontuzje. W reprezentacji Białorusi rozegrał trzynaście meczów. Sam mówił, że do zawodu trenera pchnęła go także tęsknota za atmosferą wysokiego poziomu, którą poznał w Lidze Mistrzów.
Hiszpański trener przygotowania fizycznego José Pastor Vercilli, który w latach 2010–2013 pracował w sztabie Wiktora Gonczarenki w BATE, uznał go za najbardziej odpowiedzialnego piłkarza w drużynie: zdyscyplinowanego, rozmawiającego z nim po angielsku i zadającego mnóstwo pytań.
Pracę trenera zaczął w lutym 2017 roku w Mińsku, w juniorach Energetyka-BGU, i szybko trafił do sztabu pierwszej drużyny. Od jesieni 2019 roku był też asystentem w młodzieżowej reprezentacji Białorusi do lat 21, a w 2020 roku krótko pracował w BATE. W styczniu 2021 roku został pierwszym trenerem Isłoczy, klubu z Mińskiego Rejonu. W pierwszym dużym wywiadzie, po miesiącu pracy, zapowiedział stawianie na młodych: klubu nie było już stać na doświadczonych zawodników, a on chciał, żeby Isłocz stał się miejscem, w którym młody piłkarz dostaje szansę w seniorskiej piłce.
Już w pierwszym sezonie doprowadził Isłocz do finału Pucharu Białorusi. Przegrał go 22 maja 2021 roku z BATE 1:2, a wszystkie gole padły po stałych fragmentach gry. Dziennikarzowi, który zasugerował, że postawił na szybką bramkę, odpowiedział, że nie są w kantorze bukmacherskim, żeby obstawiać. Zapytany, co chciałby zmienić w trakcie meczu, odparł krótko: wynik na tablicy. W 2022 roku Isłocz zajął piąte miejsce, najwyższe w historii klubu, a Radkov został uznany za najlepszego trenera ligi białoruskiej. Klub podkreślał potem, że wprowadził filozofię wyjątkową nie tylko w Isłoczy, ale w całym białoruskim futbolu: indywidualny rozwój młodych piłkarzy. W grudniu 2022 roku rozstał się z klubem za porozumieniem stron.
Kurs UEFA Pro, który trwał od grudnia 2021 do lipca 2023 roku, ukończył w 2023 roku. W lutym 2024 roku wyjechał do Rosji jako asystent trenera Dynama Machaczkała i pomógł awansować do Rosyjskiej Premier Ligi, za co dostał tytuł Zasłużonego Pracownika Kultury Fizycznej Dagestanu. Klub opuścił w maju 2025 roku.
Zaraz potem został trenerem Aris Limassol, następcą innego Białorusina, Alaksieja Szpilewskiego, który w 2023 roku zdobył z klubem pierwsze w historii mistrzostwo Cypru. Kandydatów było ponad dziesięciu, a o wyborze Radkova przesądziło m.in. to, że umie pracować z młodzieżą. Na pierwszej konferencji mówił po angielsku, że będzie kontynuował kierunek ostatnich lat, czyli agresywny i intensywny futbol, i że klub przyszedł walczyć o tytuły. Latem 2025 roku Aris wyeliminował w eliminacjach Ligi Konferencji Puskás Akadémię (5:2 w dwumeczu), a w kolejnej rundzie przegrał z AEK Ateny po dogrywce. W lidze po krótkim okresie prowadzenia zakończył rundę jesienną na trzecim miejscu. 10 lutego 2026 roku, po czterech kolejnych porażkach, klub i trener rozstali się za porozumieniem stron po 27 meczach. Po ostatniej porażce, z Anortosisem, przyznał, że w ostatnim miesiącu zabrakło równowagi i stabilnej gry, a jego sytuacja jest trudna.
26 maja 2026 roku klub ogłosił jego powrót na sezon 2026/2027. Nowy projekt opiera się na młodych, utalentowanych piłkarzach. Radkov zebrał własny sztab, a w nim ludzi, których zna z wcześniejszych etapów: Andrieja Gorbunowa, z którym grał w BATE i pracował w Isłoczy, oraz Hiszpana Pablo Alberolę, specjalistę od rozwoju młodzieży z akademii Villarrealu i Valencii.
Najwięcej polskich śladów jest w jego sztabie. W czerwcu 2026 roku do Arisu dołączyli Dawid Goliński, doktor fizjologii wysiłku, który pracował w Koronie Kielce, Śląsku Wrocław, Legii Warszawa i Radomiaku Radom, Sebastian Łokaj, od sześciu lat związany z Legią, oraz Paweł Ernest jako analityk wideo i asystent. Przygotowania do nowego sezonu obejmowały zgrupowania na Łotwie i w Polsce, a 18 lipca 2026 roku Aris pokonał w Warszawie Legię 2:0 po dwóch rzutach karnych. W podstawowym składzie na stoperze wystąpił Polak Miłosz Matysik.
Matysik trafił do Arisu w styczniu 2024 roku z Jagiellonii Białystok. W pierwszej kadencji Radkova grał mało. Na początku stycznia 2026 roku, w obliczu problemów kadrowych, trener po raz pierwszy od roku wystawił go w podstawowym składzie na całe spotkanie, zakończone czystym kontem. W kolejnym meczu, z AEK Larnaka, Matysik wszedł w 83. minucie, po pięciu minutach brutalnie faulował i po analizie VAR dostał czerwoną kartkę. Pod koniec stycznia został wypożyczony do Bruk-Betu Termalica Nieciecza. Tłumaczył, że w Arisie grał mało i szukał klubu, w którym zagra więcej. Do Arisu wrócił w sierpniu 2026 roku i w pierwszej kolejce sezonu wyszedł w podstawowym składzie na derby Limassol z Apollonem, a w remisie 2:2 otworzył wynik, dostawiając nogę do dośrodkowania Steeve'a Yago.
Radkov mówi, że chce grać agresywnie, atrakcyjnie i intensywnie, ale najmocniej podkreśla rozwój zawodników. W Isłoczy tłumaczył, że klub nie ściąga gotowych piłkarzy, tylko młodych, których nikt nie chciał, i próbuje ich poprawić. Medale nie były celem: jeśli zawodnicy będą się rozwijać, miejsce w tabeli przyjdzie samo. Po porażce z doświadczonym Gomelem uznał, że młodzi muszą przejść przez takie mecze, nie krytykował ich za to, a doświadczenia nie da się kupić w sklepie. Nie ulega medialnej narracji: gdy dziennikarz dopytywał w 2022 roku o jednego z liderów, zapytał, dlaczego nikt nie pyta o pozostałych, i dodał, że media robią z chłopców gwiazdy, a oni potem w to wierzą.
Piłkarze opisują go jako bardzo wymagającego. Władisłau Marozau, który trafił do Isłoczy na testy, mówi o prostym założeniu: wszyscy działają jak zgrany mechanizm, każdy ma swoje zadanie, a kreatywność jest dozwolona, tylko w granicach. Nikt nie był wyjątkiem: kto nie realizował zadań sztabu, nie grał.
W Isłoczy zaczynał od ustawień 4-3-3 i 4-2-3-1, wiosną 2022 roku trzy mecze z rzędu wygrał w 3-4-3 i zastrzegał, że system nie ma dla niego większego znaczenia: pomaga zawodnikom wydobyć najlepsze cechy. W Arisie grał częściej czwórką w obronie: w pierwszej kadencji 4-4-2, w drugiej 4-2-3-1, choć w sparingach w drugiej połowie przechodził na trzech obrońców i wahadłowych. Po remisie z Apollonem w sierpniu 2026 roku podkreślał, że piąte i szóste miejsce nie pasuje do ambicji klubu, a celem jest szczyt.
„Nie możemy ściągać gotowych piłkarzy, więc bierzemy nikomu nieznanych i niepotrzebnych chłopaków i staramy się ich poprawić.” (fcisloch.by, październik 2022)
„Jesteśmy tu tylko po to, żeby walczyć o tytuły. Innych zadań na sezon mieć nie możemy.” (Bet News, maj 2025)
4
mecze
1,75
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 1 remis, 1 porażka
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025 | 4 | 2-1-1 | 1,75 | ||
| 2021–2022 |