
Pomocnik reprezentacji Włoch z Euro 2012, który trenerską drogę zaczął w Melbourne City, a od lipca 2026 prowadzi Cesenę.
Alessandro „Alino” Diamanti urodził się 2 maja 1983 roku w Prato. Dorastał w dzielnicy Santa Lucia, w domu pięćdziesiąt metrów od boiska. Dziadek prowadził tam ośrodek sportowy i przez około czterdzieści lat wyciągał chłopców z ulicy i uczył ich gry w piłkę, a ojciec był trenerem. Diamanti wspomina, że po szkole rzucał plecak w ogrodzie i wchodził na boisko do starszych kolegów.
W seniorskiej piłce zadebiutował 14 maja 2000 roku, jako siedemnastolatek, w Prato w Serie C2 w meczu z Novarą. Droga na górę była kręta: Fucecchio, Empoli, powrót do Prato, AlbinoLeffe, w którym grał mało, bo, jak sam mówi, nie był wzorowym zawodowcem i za dużo bywał poza boiskiem. Zwrot przyniósł powrót do Prato i trener Pierpaolo Bisoli. Zespół utrzymał się w ostatniej kolejce po golu Diamantiego, a Bisoli dał mu zasady, których potrzebował. Sam Bisoli opowiada, że kazał mu słuchać, jeśli chce zagrać w Serie A, a kiedyś wyrzucił go z treningu za łokieć wbity koledze. Drużyna poprosiła o zmianę decyzji, trener ściągnął go następnego dnia, a Diamanti dał w meczu zwycięstwo. W następnym sezonie strzelił dwanaście goli i w 2007 roku trafił do Livorno, w Serie A zadebiutował 25 sierpnia w meczu z Juventusem. Po latach mówi, że Bisoli zmienił mu karierę, bo był „graczem niespełnionym”, a Bisoli nazywa go swoim trzecim synem.
Lewonożny rozgrywający i specjalista od stałych fragmentów grał potem m.in. w Bolonii (był kapitanem), West Hamie, Brescii, Fiorentinie, Atalancie, Watfordzie i Palermo. W 2014 roku został mistrzem Chin z Guangzhou Evergrande trenowanym przez Marcella Lippiego, a w sezonie 2021/2022 mistrzem Australii z Western United. W reprezentacji Włoch zagrał 17 razy. Na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, pod wodzą Cesarego Prandellego, strzelił decydującego karnego w serii rzutów karnych z Anglią w ćwierćfinale w Kijowie, po tym jak Gianluigi Buffon obronił strzał Ashleya Cole’a. Włosi przegrali dopiero finał z Hiszpanią. Karierę zakończył w 2023 roku w Western United.
Po zakończeniu gry został w orbicie City Football Group, do której należy Melbourne City. W lipcu 2023 klub ogłosił go trenerem akademii i asystentem pierwszego zespołu na czas przygotowań. Diamanti poprowadził Melbourne City Youth, czyli drużynę do lat 23 grającą w VPL 1, trzecim poziomie rozgrywek w Australii. W sierpniu 2024 roku nazwał tę pracę swoim „uniwersytetem” i mówił, że mimo propozycji z zagranicy nie ma pośpiechu. Koledzy po fachu twierdzili, że jest „zbyt szczęśliwy, żeby trenować”.
W lutym 2024 zabrał młodzież na Viareggio Cup, turniej, w którym jako młody zawodnik grał w barwach Florentii Viola. Obóz przygotowawczy urządził w Montemurlo, niedaleko Prato. Melbourne City zajęło w grupie ostatnie miejsce, przegrało z włoskimi zespołami, ale pokonało nigeryjską Ojodu City. Jako cel postawił swoim zawodnikom hasło „no regrets”: nie żałować niczego, gdy wsiądą do samolotu powrotnego.
Uprawnienia UEFA A zdobył we wrześniu 2024 roku w Coverciano. Kurs trwał dwa dni w miesiącu, a on mieszkał dwadzieścia cztery godziny lotu od Włoch. W 2025 roku poprowadził Melbourne City Youth do pierwszego w historii awansu akademii do NPL Victoria, najwyższego poziomu stanowego. W barażu klub zremisował z Brunswick 2:2 i wygrał 3:1 w rzutach karnych, w których trzy strzały obronił 15-letni bramkarz Lachie Charles. Średnia wieku zespołu w obu meczach barażowych wyniosła 16,9 roku. Szef akademii Simon Zappia przypisał ten wynik przede wszystkim mentalności i wierze, którą zaszczepił młodym trener. Diamanti przyznał, że po awansie rozpłakał się jak dziecko. Pracę w Melbourne zakończył w listopadzie 2025 roku, wrócił do Włoch na kurs UEFA Pro i pojechał na staż do Manchesteru City Pepa Guardioli. Pod koniec czerwca 2026 roku zdobył licencję UEFA Pro. Pracę dyplomową zatytułował „Sana follia” („Zdrowe szaleństwo”), o tym, dlaczego w zawodowym futbolu zabawa stała się szaleństwem i dlaczego jest kluczem do wszystkiego.
Na początku lipca 2026 roku Cesena FC, jedenasta w poprzednim sezonie Serie B, powierzyła mu pierwszy zespół po krótkim epizodzie Ashleya Cole’a, rywala z serii karnych w Kijowie z 2012 roku. To jego pierwsza praca w seniorskiej piłce we Włoszech i pierwsza w roli trenera pierwszej drużyny. W sztabie znaleźli się dwaj byli piłkarze klubu, Romano Perticone i Nicola Pozzi. Przed objęciem klubu rozmawiał z Bisolim, który wcześniej pracował w Cesenie. Dostał od niego radę, by „został Romagnolem”, czyli myślał jak mieszkańcy Romanii, i był prawdziwy, bo w Cesenie wybacza się emocje, a trudniej znosi się profesora.
Diamanti nie lubi opisywać zespołu liczbami i mówi o zasadach: agresywna, odważna drużyna, która ma się identyfikować z kibicami. Strukturą, którą przeniósł z Melbourne, jest 4-3-3. W Cesenie gra nim najczęściej, zdarzają się też 4-2-3-1 i 4-1-4-1. Przed nim Cesena grała przez lata trójką obrońców. W pracy dyplomowej opisał 4-3-3 jako „wspólną architekturę”, a nie nakaz: role są jasne, a w ich ramach zawodnicy mają realną swobodę czytania gry i podejmowania decyzji.
W pierwszych miesiącach drużyna grała asymetrycznie. Boczni obrońcy nie mają stałych zadań, bo Ciofi bywa skrzydłowym, schodzi do środka lub dokłada się do wyprowadzenia piłki. Pagano jest ruchomym punktem odniesienia w środku pola, a bramkarz bierze udział w pierwszej fazie budowania gry, by przyciągnąć rywala i dać dodatkową linię podania. Cristian Shpendi pozostaje najstabilniejszym punktem w ataku.
Poza taktyką ważniejszy jest dla niego człowiek. W pracy dyplomowej opisuje trenera jako „budowniczego kontekstu”, który łączy naukę z troską o człowieka i daje grupie czas na błędy i rozwój. Mówi, że błąd techniczny albo taktyczny się zdarza, a błędu nastawienia nie akceptuje. O Shpendim opowiadał, że „stoczył wojny punickie”, by zatrzymać go w klubie, i powtarza mu, że jeśli będzie pracował dla zespołu, strzeli dwadzieścia goli. Jego motto to „zawsze poważni, nigdy nadęci”. Poza boiskiem nie narzuca zasad, ale na treningach wymaga dużo. Młodzi i doświadczeni zaczynają od zera i nikt nie dostaje prezentów. O inspiracjach mówi, że nie naśladuje nikogo, a z każdego z wielu trenerów, których miał, wziął dobre i złe rzeczy. Studiował pracę Guardioli, Ancelottiego i Kloppa. Technologia pomaga, ale mówi, że ostatecznie ufa „brzuchowi i oku”.
„4-3-3, 3-5-2 czy 4-4-2 to tylko liczby. Chcę dać mocne zasady: drużynę agresywną, odważną i gotową walczyć z każdym.” (TuttoMercatoWeb, lipiec 2026)
„Struktura nie ograniczała, tylko dawała możliwości.” (Quotidiano Sportivo, lipiec 2026)
10
meczów
1,10
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 5 remisów, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2026Serie B | Serie B | 10 | 2-5-3 | 1,10 |