Legendarny włoski trener, Enzo Bearzot, odcina się od fali krytyki, która spadła na Marcello Lippiego po tym, że po raz kolejny nie powołał Antonio Cassano.
Włosi już są jedną nogą na mistrzostwach świata. Reprezentację Italii czekają już tylko dwa mecze eliminacyjne z Irlandią i Cyprem. Po słabym występie „Squadrry Azzurrich” w Pucharze Konfederacji, włoskie media zaczęły się domagać powołania Antonio Cassano. Marcello Lippi pozostał głuchy na głosy płynące z niemal każdej strony i konsekwentnie nie wysyła powołania napastnikowi Sampdorii.
Legendarny trener reprezentacji Włoch, Enzo Bearzot, apeluje o to, by dać spokojnie pracować Lippiemu. Uważa, że każdego selekcjonera bronią wyniki, a te wciąż są na korzyść szkoleniowca mistrzów świata.
– Dlaczego Lippi nie powołuje Cassano? Ona ma własną koncepcję na skład i się tego trzyma. Należy mu zaufać, ponieważ zdobył dla nas Puchar Świata. Każdy trener musi podejmować własne decyzje. Jeśli ma dobre wyniki, to one go bronią, a jeśli przegrywa, musi zapłacić słoną cenę – powiedział trener mistrzów świata z 1982 roku.









