Piłkarskie Włochy w środę zaskoczyła wiadomość o zatrzymaniu Byrona Moreno. Ekwadorczyk został aresztowany w Nowym Jorku. Giovanni Trapattoni, były selekcjoner reprezentacji Włoch, stwierdził, że już w 2002 roku przewidywał problemy z byłym sędzią.
Ekwadorski były arbiter został w środę zatrzymany za przemyt narkotyków. W jego osobistej bieliźnie znaleziono sześć kilogramów heroiny. Zasłynął on bardzo kontrowersyjnym sędziowaniem 1/8 finału mundialu w Azji między Koreą Południową i Włochami. Niezasłużenie wyrzucił z boiska Francesco Tottiego oraz odgwizdał pozycję spaloną Damiano Tommasiegmu, choć ten zgodnie z przepisami pokonał Lee Woon-jae.
– Wcale nie jestem zdziwiony zatrzymaniem Moreno. To jedynie potwierdza to, co o nim myślałem w trakcie mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii. Dobrze pamiętam ten mecz, zasługiwaliśmy na miejsce w półfinale. Wtedy Moreno wydalił z boiska Tottiego i nie uznał bramki Tommasiego. To, że są z nim jakieś problemy, wiedzieliśmy już wtedy – stwierdził Trapattoni, który prowadził w latach 2000-2004 prowadził reprezentację Włoch.
Tę sytuację skomentował również bramkarz reprezentacji Włoch, podstawowy w 2002 roku golkiper ówczesnych wicemistrzów Europy, Gianlugi Buffon.
– Sześć kilogramów narkotyków w jego bieliźnie? W 2002 roku wszystko było wprost w nim. A tak bez żartów, jeżeli ktoś wchodzi w świat narkotyków, tylko pozoruje świat sportu – powiedział zawodnik Juventusu Turyn.










