To niewątpliwie dobra informacja dla kibiców FC Liverpool. Już w ten weekend na boisko, po wielu tygodniach rehabilitacji, powróci Fernando Torres. Czy Hiszpan wyciągnie swój zespół z kryzysu?
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Fernando Torres wybiegnie na boisko w najbliższym meczu, gdzie rywalem „The Reds” będzie drużyna Manchesteru City. O tym, jak ważny dla zespołu jest „El Nino” nie trzeba nikomu przekonywać.
To właśnie pod jego nieobecność Liverpool dopadł kryzys, którego końca nie widać. Wszyscy jednak wierzą, że powrót najlepszego piłkarza „The Reds” sprawi, że wrócą dobre czasy.
– Jestem bardzo zadowolony z tego, że Torres już normalnie trenuje. Czuje się coraz lepiej, jednak nie jestem pewien, czy wystąpi on w meczu z Manchesterem City. W najbliższych dniach wspólnie z lekarzami zastanowimy się, czy nie lepiej będzie jeśli Fernando przez najbliższe dni skupi się tylko na treningach. Nie chcemy, by znowu przydarzył mu się jakiś uraz – powiedział Rafael Benitez.










