W zamkniętym już okienku transferowym w Fortuna 1. Lidze nie brakowało ciekawych przejść do klubów. Wśród nowych pierwszoligowców znalazł się m.in. były uczestnik mistrzostw Europy czy były gracz hiszpańskiej La Liga. A to może oznaczać, że było to jedno z najciekawszych okienek na tym poziomie rozgrywkowym od lat. Oto nasze subiektywne zestawienie TOP 10 najciekawszych transferów w Fortuna 1. Lidze.
10. Igor Łasicki
Jeden z pierwszych transferów Wisły Kraków po spadku i pierwszy wiślak w naszym zestawieniu. Igor Łasicki to piłkarz, który przez ostatnie lata grał mało albo wcale. W Pogoni Szczecin zanotował niespełna 20 występów. Trochę więcej w Wiśle Płock, bo 50. Warto pamiętać, że młody Łasicki był przecież w juniorskich, ale jednak drużynach Napoli.
W Wiśle Kraków jest kapitanem i filarem obrony ekipy Jerzego Brzęczka. I jednocześnie jedną z kluczowych postaci całej układanki zespołu. U nas otworzył zestawienie najciekawszych transferów w Fortuna 1. Lidze. I trudno właściwie powiedzieć dlaczego. Być może Igor pewnego poziomu już nie przeskoczy.
9. Damian Hilbrycht
Wychowanek Rekordu Bielsko-Biała, czyli jednej z ciekawszych akademii na Śląsku, w 1. lidze debiutował w Podbeskidziu. Potem były GKS Bełchatów i Resovia, w której na dobre zaistniał w świadomości kibiców. Był tam również jedną z ciekawszych, jeśli nie lepszych postaci klubu. To zaowocowało przeniesieniem do ligowego rywala, Skry Częstochowa.
Teraz w klubie spod Jasnej Góry odpowiada za środek pola i konstruowanie akcji. Jeden gol i asysta jak na razie, w zespole, który nie gra ofensywnie, to dobry wynik. Trochę dziwny był to transfer, zważywszy na ofensywny potencjał Hilbrychta. U nas został oceniony na dziewiąte miejsce najciekawszych wśród ruchów transferowych w Fortuna 1. Lidze.
8. Maciej Sadlok
Kilkanaście razy zagrał w reprezentacji Polski, ale to było ponad dekadę temu. Równo 340 razy w ekstraklasie, co musi robić wrażenie. Przed sezonem odszedł z Wisły Kraków. Łączony był z Podbeskidziem, ale ostatecznie trafił do beniaminka ligi Ruchu Chorzów. Maciej Sadlok, bo o nim mowa, to kandydat na bardzo solidnego pierwszoligowego obrońcę. W ekstraklasie niekiedy były widoczne jego mankamenty, ale na jej zapleczu jest szansa, że będą one nieco mniej rzucały się w oczy.
W Ruchu Chorzów, jeśli tylko wróci do zdrowia, powinien być podstawowym obrońcą. Choć i bez niego ta formacja radzi sobie całkiem dobrze. W naszej klasyfikacji Sadlok zajął ósme miejsce głównie ze względu na długą kontuzję, która zabrała mu całe przygotowania i kilka kolejek ligi. Bardzo prawdopodobne, że powrót do formy zajmie mu kilka ładnych tygodni. Jeśli do niej wróci, bardzo pomoże swojej drużynie.
7. Antonio Dominguez
Drugi przykład wewnątrzligowego transferu w tym okienku. W poprzednim klubie dał się zapamiętać z bardzo solidnej podstawy i aspiracji do bardzo dobrej. W ponad 70 spotkaniach dla ŁKS-u zdobył 15 bramek i zaliczył 5 asyst. Teraz ma strzelać dla GKS-u Tychy.
Z perspektywy GKS-u to bardzo dobry ruch. Hiszpan zresztą już to udowadnia na boisku. W ośmiu meczach zdobył dwie bramki i ma potencjał, aby być jedną z ważniejszych postaci w ekipie Dominika Nowaka. Czy tak się stanie? Czas pokaże, ale u nas Dominguez został skalsyfikowany na siódmym miejscu.











