Jedna z gwiazd reprezentacji Argentyny, Carlos Tevez, wyraziła swój żal i rozgoryczenie po zarzutach, jakie zostały skierowane przez krajowe media w kierunku piłkarzy „Albicelestes”. Zawarte w nich treści mówią o całkowitym braku poświęcenia w grze dla drużyny narodowej zawodników, którzy mają na uwadze tylko pieniężne wynagrodzenie.
Filigranowy napastnik Manchesteru City stanowczo zareagował na pojawiające się coraz częściej w mediach słowa krytyki wobec jego reprezentacji. Nie ma się wszakże czemu dziwić, gdyż faworyzowani Argentyńczycy zajmują zaledwie 5. lokatę pośród 10 ekip. Jest to zdecydowanie poniżej oczekiwań władz i kibiców. Drużyna z Ameryki Południowej ma także niechlubną passę w postaci przegranych kolejnych trzech meczów eliminacyjnych.
Tevez zapewnia jednak, że póki szanse pozostają, Argentyna wciąż będzie w gronie zespołów zainteresowanych awansem. Stwierdził także, iż mógłby zagrać dla „Albicelestes”, nie otrzymując wynagrodzenia, byleby tylko pokazać, że nie chodzi tutaj o pieniądze.
– Mediom się wydaje, że na reprezentację jadę tylko dlatego, żeby powiększyć środki na swoim koncie w banku. Otóż mogę zagrać najbliższe mecze bez otrzymania jakichkolwiek za nie pieniędzy. Takie oskarżenia bowiem na pewno bolą – powiedział dla „Reuters” Carlos Tevez.










