John Terry jest zdania, że temperament Wayne’a Rooneya okaże się kluczowym czynnikiem ewentualnego tryumfu reprezentacji Anglii. Słowa padły w świetle incydentu, do jakiego doszło w meczu kontrolnym podopiecznych Capello.
W poniedziałkowej potyczce z Platinum Stars, Rooney znieważył sędziego spotkania. Za owy „wyczyn” został on ukarany żółtą kartką. Rozjemca meczu przestrzegł napastnika United, by ten hamował swój temperament, ponieważ kara podczas mistrzostw świata może być dużo surowsza.
To zresztą nie jedyny przypadek, w którym Anglik jest krytykowany za zachowanie na boisku. Podczas mundialu w 2006 roku, w ćwierćfinałowym meczu z Portugalią, Rooney ujrzał czerwoną kartkę za zdeptanie Ricardo Carvalho.
Otuchy koledze z reprezentacji dodał John Terry. Jest on zdania, że po czterech latach popularny „Wazza” nabrał dojrzałości piłkarskiej i jest w stanie pohamować swój temperament – Nie sądzę, by Wayne miał z tym jakiś problem. Spoglądając wstecz na ostatnie dwa,trzy lata, szczerze twierdzę, że jest już o wiele dojrzalszy. W pierwszej połowie wszyscy mogliśmy zagrać agresywniej. On sprawia, że czujemy się pokrzepieni.
Tymczasem „The Times” donosi, że przed zbędną agresją zawodnika ma jeszcze przestrzec Fabio Capello. Niewątpliwie, czerwona kartka Rooneya podczas mistrzostw świata z pewnością osłabiłaby szanse reprezentacji Anglii.









