Kapitan reprezentacji Anglii John Terry przyznał, że najważniejszy będzie pierwszy mecz z USA, podczas Mistrzostw Świata w RPA. Nie mogło zabraknąć wypowiedzi Johna po tak ważnym wydarzeniu, jakie miało miejsce dzisiaj w Kapsztadzie.
Anglicy w Afryce zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi, Słowenią i Algierią. Jak przyznał Capello, o ile o pierwszych dwóch rywalach wie dużo, o tyle o Algierczykach nie wie niczego.
– Dzisiejsze losowanie oglądałem z moimi dobrymi przyjaciółmi z reprezentacji i klubu: Frankiem Lampardem, Ashley Colem i Joe Colem – przyznaje Terry – Będąc już w Manchesterze przed sobotnim meczem, jechaliśmy busem do naszego hotelu i oglądaliśmy zdarzenia z Kapsztadu – dodaje Terry.
– Zarówno Słowenię, jak i Stany Zjednoczone znamy dość dobrze, dzięki czemu będziemy mogli się lepiej przygotować. Z Algierią nie graliśmy nigdy ale jestem pewny, że nie można ich lekceważyć. Uważam jednak, że najtrudniej będzie w pierwszym meczu z USA. Inauguracja zawsze jest ciężka – kończy legenda Chelsea Londyn.
Ostatnim razem Anglia zagrała ze Stanami Zjednoczonymi w 2005 roku w Chicago. Wyspiarze wygrali tamtem mecz 2:1. Słowenię Anglicy pokonali tym samym stosunkiem we wrześniu tego roku.










