Wojciech Szczęsny kilkakrotnie ratował reprezentację Polski od straty bramki w meczu z Francją. Bramkarz Arsenalu Londyn mimo porażki dostrzega sporo pozytywów w grze Polaków.
Jak ocenisz grę „Biało-czerwonych” w spotkaniu z Francją?
Pozytywnie. W skali szkolnej myślę, że zasłużyliśmy na czwórkę. Wydaje mi się, że możemy jeszcze kilka aspektów poprawić w naszej grze, a jeżeli tak się stanie, to będziemy mogli pozytywnie myśleć o Euro.
Gdyby wszyscy zagrali na takim poziomie jak Ty, to jest szansa, że dziś tego meczu byśmy nie przegrali.
Dziękuję, odbieram to jako komplement, ale mogę spokojnie stwierdzić, że dziś cały zespół zagrał dobry mecz. Nie musimy się wstydzić porażki 1:0 z jedną z najlepszych drużyn świata.
Kilka razy ratowałeś nam skórę, nie masz pretensji do środkowych obrońców?
Nie. Nie mogę mieć do chłopaków pretensji. Graliśmy dziś z naprawdę świetną drużyną. Ostatnio ci sami piłkarze strzelili Ukrainie cztery bramki, tak że jeszcze raz powtórzę, nie mamy się czego wstydzić.
Rozmawiałeś z Tomkiem Jodłowcem?
Tak, rozmawiałem z nim, starałem się go pocieszyć od razu po tej feralnej bramce. Cóż, to jest piłka, takie sytuacje się zdarzają.
Czy nie powinniśmy zagrać bardziej ofensywnie? Lewandowski wyglądał na osamotnionego tam z przodu.
Podpuszczasz. To naprawdę nie jest pytanie do mnie, dla mnie ważna jest gra w defensywie, a ta wyglądała nieźle.
Miałeś okazję porozmawiać z kolegami z Arsenalu?
Tak, ale nie byłem zbyt rozmowny, bo przegraliśmy, a ja nienawidzę przegrywać.










