Wojciech Szczęsny wypowiedział się na temat ostatniego meczu reprezentacji Polski z Grekami. Oczywiście, nie mogło zabraknąć komentarza odnośnie do czerwonej kartki, którą ujrzał w tym spotkaniu nasz bramkarz.
Szczęsny zakończył mecz z Grecją w 68. minucie, kiedy to po faulu w polu karnym na Dimitrisie Salpingidisie otrzymał od arbitra czerwoną kartkę. Bramkarz „Biało-czerwonych” przyznaje, że o kartkę nie ma co się spierać, i nie ukrywa swego zadowolenia z powodu dobrej postawy zastępującego go w bramce Tytonia.

– Wiedziałem, że sfaulowałem Greka, i spodziewałem się czerwonej kartki. Nie było o co się kłócić – tłumaczył Wojciech Szczęsny. – Gdy jednak na telewizorze w tunelu zobaczyłem, że Przemek obronił karnego, bardzo mi ulżyło.
Golkiper Arsenalu Londyn zwrócił także uwagę na dość kontrowersyjną decyzję władz UEFA o zamknięciu dachu na Stadionie Narodowym w czasie rozgrywania meczu.
– Przy zamkniętym dachu temperatura nie była problemem, bardziej to, że powietrze zupełnie się nie poruszało i nie było czym oddychać. Chociaż niewiele biegam, to w przerwie byłem bardzo zmęczony, dlatego podejrzewam, że to mogło mieć wpływ na zawodników.










