Wojciech Szczęsny, schodząc z boiska po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu z Bayernem Monachium, wykonał gest powszechnie uznawany za obraźliwy. Tego faktu nie odnotowali sędziowie, ale nie oznacza to, że piłkarz uniknie kary.

Okazuje się bowiem, że ukarać reprezentanta Polski postanowił… jego własny klub. Decyzję o nałożeniu kary dyscyplinarnej na Szczęsnego podjął sam Arsene Wenger.
– Ukarzemy go. Z naszej strony nie ma zgody na takie zachowanie. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że gest Wojtka wynikał z frustracji, jednak w klubie wymagamy profesjonalizmu. Musimy kontrolować swoje emocje – powiedział francuski szkoleniowiec. Nie wiadomo, jakie dokładnie konsekwencje czekają bramkarza. Mówi się o naganie lub karze finansowej.











