Wojciech Szczęsny zaliczył udany debiut w pierwszym zespole Arsenalu Londyn, zachowując czyste konto w wygranym meczu 1/16 Carling Cup z West Bromwich Albion 2:0. Polak przed kamerami Arsenal TV przyznał, że jest zadowolony ze swojej postawy, a także z faktu, że nie zjadły go nerwy.
– Przed spotkaniem wydawało mi się, że wychodząc na plac gry będę zdenerwowany, ale tak w rzeczywistości nie było – przyznał Szczęsny. Przede wszystkim bardzo cieszyłem się grą, zachowałem czyste konto, więc myślę, że z mojego występu mogę być zadowolony.
Zdaniem Polaka przełomowym momentem spotkania była czerwona kartka, którą w 37. minucie otrzymał pomocnik The Baggies, Jerome Thomas. – To był zwrotny punkt meczu. Mieliśmy wówczas na murawie więcej miejsca do działania, zaś rywale w końcówce opadli z sił i nie stanowili dla nas większego zagrożenia. To dla nas niezwykle ważna wygrana, bo grając w tym składzie, chcieliśmy się zaprezentować z jak najlepszej strony.
Po potyczce z WBA Szczęsny zapowiada: – Możemy wygrać Carling Cup w tym sezonie. West Bromwich to przecież silny zespół, są liderem The Championship, a w ostatni weekend rozbili przecież Middlesbrough FC aż 5:0. Jeśli w następnych meczach będziemy grali tak jak we wtorek, to stać nas będzie wówczas na triumf w rozgrywkach Pucharu Ligi Angielskiej.
A czy Kanonierzy do najbliższych potyczek w CC przystąpią znów ze Szczęsnym w bramce? – Dostałem szansę z WBA głównie ze względu na kontuzje kolegów – przyznaje. Mam nadzieje, że szybko dojdą do siebie i zobaczymy wówczas, co wtedy. Ja mam nadzieje, że cały czas dostawał będę szanse, obojętnie w jakich rozgrywkach. Każdy występ będzie mnie cieszył.










