Trener Cracovii, Jurij Szatałow, nie wyobraża sobie, aby do końca okienka transferowego klub z Krakowa nie przeprowadził kilku transferów, które mogłyby pomóc w utrzymaniu się w lidze. Ukraiński szkoleniowiec przekonuje, że na każdej pozycji będą wzmocnienia.
Cracovia po rundzie jesiennej ma na swoim koncie zaledwie osiem punktów i traci dziewięć oczek do następnej w tabeli Arki Gdynia. Trener „Pasów” otwarcie mówi, że potrzebuje transferów i ma nadzieję, że zarząd będzie robił wszystko, aby ułatwić mi to zadanie.

– Będą wzmocnienia prawie na każdej pozycji. Obecnie mamy środek pomocy obstawiony Mateusz Klichem i Piotrem Gizą, prawą pomoc Bartkiem Dudzicem i Mariuszem Sachą, a prawą obronę Łukaszem Mierzejewskim i Andrazem Struną. Resztę pozycji będziemy wzmacniać – powiedział Szatałow.
Szkoleniowiec jasno dał do zrozumienia, że to właśnie w wyniku jego decyzji zespół przechodzi gruntowną zmianę. Z zespołem pożegnali się już Marcin Cabaj, Dariusz Palusiński, a także Bartosz Ślusarski, a wielu zawodnikom kończą się kontrakty i wielu z nich na pewno nie podpisze się pod kolejnymi.











