Guus Hiddink przyszedł na świat 8 listopada 1946 w miejscowości Varsseveld, 140 km na wschód od Amsterdamu. Tam też, w miejscowym klubie, rozpoczął swą piłkarską karierę. Pierwszy, profesjonalny kontrakt podpisał z drużyną De Graafschap, w której występował w latach 1967-1970. W 102 meczach zdobył aż 47 bramek.
Dorobek obiecujący, tym bardziej, że grał zazwyczaj na pozycji pomocnika. Dobre występy zaowocowały transferem do PSV Eindhoven. Lecz w złotych czasach dla PSV, nie zdołał wywalczyć miejsca w podstawowym składzie i wrócił do Graafschap, gdzie spędził kolejne pięć sezonów. W 1977, po nieudanym pobycie w kilku amerykańskich klubach, przeszedł do NEC Nijmegen a w 1981 roku znów wrócił do swego pierwszego klubu i tam zakończył piłkarską przygodę.
Hiddink nie rozstał się z futbolem i zajął się karierą trenerską. Pierwsze kroki stawiał w swoim ulubionym De Graafschap, skąd przeniósł się do PSV. Początkowo był asystentem Hansa Kraay’a. W roku 1987 zarząd klubu powierzył Hiddinkowi prowadzenie pierwszego zespołu. Był to strzał w dziesiątkę. Holender zdobył ze swoimi podopiecznymi tytuł mistrza kraju, a rok później wygrał Puchar Europy Mistrzów Krajowych (dzisiejsza Liga Mistrzów), pokonując w rzutach karnych, Benficę Lizbona, 6:5. Dwa następne lata to kolejne tytuły mistrza Holandii. W 1990 roku przeniósł się do Stambułu, gdzie trenował Fenerbache, lecz dość szybko został stamtąd usunięty. Natychmiast zgłosiła się po niego Valencia. Lecz Guus nie osiągnął w Hiszpanii większych sukcesów. Pod koniec 1993 roku Valencia była liderem Primera Division i uczestnikiem pucharu UEFA. W drugiej rundzie rywalem był niemiecki Karlsruher. Po wygraniu pierwszego meczu 3:1, w rewanżu Hiszpanie przegrali aż 0:7. Hiddinka zdecydowano się zwolnić kilka dni po spotkaniu.
Dość niespodziewanie, w 1995 roku zgłosiła się do niego holenderska Federacja Piłkarska i zaoferowała stanowisko selekcjonera. Hiddink przyjął zgodził się bez namysłu. W finałach EURO 96 drużyna rozczarowała, lecz winą za to obarczono Edgara Davidsa, który popsuł atmosferę w zespole, oskarżając Hiddinka, iż ten dyskryminuje czarnoskórych zawodników. Do mundialu we Francji, Holandia awansowała bez większych problemów, a w turnieju finałowym prezentowali nadzwyczajny futbol, grając bardzo efektownie i skutecznie. Odpadli w półfinale, przegrywając z Brazylią w rzutach karnych. Wkrótce potem, po zdolnego szkoleniowca zgłosił się sam Real Madryt. Guus uległ pokusie i zrezygnował z pracy w kadrze na rzecz trenowania „Królewskich”.
Był to wielki błąd, gdyż zaledwie po połowie sezonu został zwolniony. Zaliczył epizod w Betisie Sewilla, był bliski podpisania kontraktu z Celtikiem, ale wobec sprzeciwu członków zarządu szkockiego klubu, nic z tego nie wyszło. W 2001 roku został selekcjonerem Korei Południowej, mimo kilku bardziej atrakcyjnych ofert. Gospodarze MŚ 2002 roku spisali się znakomicie w turnieju głównym, zdobywając czwarte miejsce. W samej Korei, Holender został bohaterem narodowym, przyznano mu koreańskie obywatelstwo, podarowano willę na wyspie Jeju, dożywotnie darmowe loty liniami Korean Airlines i Asiana Airlines. Stadion piłkarski w Gwangju od 2002 roku nosi jego imię.










