Radosław Murawski jako kolejny Polak obrał za kierunek w swojej karierze Włochy. Znowu potwierdza się, że Polacy na Półwyspie Apenińskim są w cenie. Szkoda tylko, że były kapitan Piasta Gliwice wybrał sobie klub, który aktualnie jest spadkowiczem z Serie A. Wydaje się, że piłkarz z poważnymi aspiracjami, a takie na pewno ma reprezentant polskiej młodzieżówki, powinien wybrać klub, który gra w najwyższej klasie rozgrywkowej, by móc mierzyć się z najlepszymi. Dla Murawskiego pozytywnym aspektem tego transferu może być fakt, że kilku Polaków przetarło już szlaki. Dzięki temu może mniej więcej wiedzieć, czego wymagają od piłkarza na Sycylii.
W tym tekście przyjrzymy się szansom na grę Radosława Murawskiego. Przypomnimy również innych polskich piłkarzy, którzy mieli okazję reprezentować barwy Palermo.
Poprzednicy Murawskiego
Radosław Murawski jest czwartym w historii Polakiem, który założy różową koszulkę drużyny Palermo. Najbardziej znanym jak do tej pory polskim zawodnikiem ekipy zwanej „Rosanero” jest oczywiście Kamil Glik. Środkowy obrońca reprezentacji Polski, który obecnie reprezentuje AS Monaco, niestety nie może wspominać okresu gry w Palermo za dobrze. W sezonie 2010/2011 zawodnik znalazł się ledwie sześć razy w kadrze meczowej, lecz ani razu nie wszedł na boisko. Po wypożyczeniu do Bari Kamil wrócił na Sycylię, ale tylko po to, by niemal natychmiast i bez żalu pożegnać się i odejść do Torino.
Wcześniej, bo w roku 2007, w glorii i chwale z Polski na podbój Italii wyjeżdżał Radosław Matusiak. Były reprezentant Polski miał wówczas znakomity okres, czego zwieńczeniem były występy w kadrze narodowej i transfer do Palermo. Matusiak zapracował sobie na to świetną skutecznością w barwach GKS-u Bełchatów, gdzie w trakcie trzech lat gry strzelił 30 goli w 78 meczach. Jak się później jednak okazało, transfer ten był gwoździem do trumny kariery Matusiaka. Po opuszczeniu Bełchatowa rozegrał we Włoszech ledwie trzy mecze, w których zdobył jednego gola.
Wreszcie ostatnim jak dotąd reprezentantem Polski, który przywdziewał barwy „Rosanero” i nadal to czyni, jest naturalizowany Brazylijczyk, Thiago Cionek. On z kolei poradził sobie najlepiej z dotychczasowych graczy Palermo, którzy byli Polakami. Mimo początkowych kłopotów z wywalczeniem sobie miejsca w składzie, Cionek nie poddał się. Zostało to nagrodzone pewnym miejscem na środku obrony w sezonie 2016/2017, kiedy rozegrał 29 spotkań ligowych. Doświadczenie reprezentanta Polski z pewnością będzie pomocne w aklimatyzacji Radosława Murawskiego. Pomoc starszego kolegi, który na dodatek zna realia Serie B, w której będzie miała okazję grać drużyna Palermo, mogą bardzo pomóc byłemu kapitanowi Piasta Gliwice.
Co czeka Murawskiego na Sycylii?
Wszyscy w Polsce z pewnością zastanawiają się, jak Radosław Murawski poradzi sobie w zupełnie nowym dla siebie otoczeniu. Czy będzie to okres krótki i pełen wydarzeń, które nie będę sprzyjały Polakowi? A może popularny „Muraś” wejdzie do świadomości kibiców Palermo na tyle skutecznie, że ci nie będą w stanie sobie wyobrazić linii pomocy bez tego młodego i bardzo zdolnego piłkarza? O talencie Murawskiego świadczy fakt, że w znakomitym dla Piasta Gliwice sezonie 2015/2016, zwieńczonym wicemistrzostwem Polski, był on zarówno kapitanem, jak i jednym z najlepszych pomocników naszej ekstraklasy. Co zatem sprawiło, że nie dostał on wtedy nawet nominacji w kategorii pomocnik sezonu? Być może przyczyną takiego stanu rzeczy była mała medialność Murawskiego.











