W sobotę na piłkarskich boiskach dojdzie do kilku bardzo ciekawych spotkań. Warto oderwać się od świątecznych porządków i usiąść przed telewizorem, ponieważ dobrego futbolu na pewno nie zabraknie.
AS Roma – Napoli
Canal+ Family 2, godz.12:30
Piłkarskie emocje w sobotę zaczną się bardzo szybko, ponieważ już o 12:30 w Rzymie dojdzie do bardzo ciekawego starcia. Pogrążona w kryzysie Roma podejmie będące ostatnio w słabszej formie Napoli. Dla obu drużyn to spotkanie będzie bardzo ważne i remis nikogo w tym meczu nie zadowoli. Piłkarze z Rzymu złapali poważną zadyszkę, proszę sobie wyobrazić, że nie wygrali oni u siebie dwunastu meczów z rzędu! (nie licząc spotkania pucharowego, w którym zwyciężyli po dogrywce). Takiej drużynie jak Roma taka seria po prostu nie wypada. Napoli ostatnio także nie zachwyca, owszem awansowali oni do ćwierćfinału Ligi Europejskiej, ale w Serie A czołówka im uciekła. Mimo słabszej formy obu drużyn mecz zapowiada się emocjonujący, ponieważ każda z nich potrzebuje punktów jak powietrza.
Arsenal Londyn – Liverpool
Canal+ Sport, godz.13:45

W Londynie dojdzie do najciekawszego starcia tej kolejki Premier League. Obydwa zespoły w ostatnim czasie prezentują się bardzo dobrze. Arsenal ma poważne szanse na zdobycie wicemistrzostwa Anglii, a Liverpool walczy o miejsce premiujące grą w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Faworytem tego spotkania będą „Kanonierzy”, którzy w roku kalendarzowym są w wyśmienitej formie. Gdyby nie straty poniesione na początku sezonu, to mogliby się włączyć do walki nawet o mistrzostwo Anglii. Z Liverpoolem sytuacja jest podobna. „The Reds” w ostatnim czasie spisują się bardzo dobrze, gdy wszyscy odebrali im już szansę walki o europejskie puchary, to oni wzięli się do roboty i zaczęli w końcu prezentować swój normalny futbol. Warto także wspomnieć o kontuzjowanych zawodnikach, których to w obydwu klubach jest naprawdę sporo. W Arsenalu kontuzjowani są: Wilshere, Arteta, Debuchy, Diaby, Chamberlain i Welbeck. Być może żadnego z nich nie zobaczymy w sobotę na boisku. Największe szanse na grę ma Welbeck, którego uraz wydaje się niegroźny. W Liverpoolu problemów jest trochę mniej. Pod znakiem zapytania w tym spotkaniu stoi występ Lallany i Sturridge’a, a ze względów dyscyplinarnych zabraknie Gerrarda i Skrtela. Ostatnie pojedynki tych drużyn kończyły się dużą liczbą strzelonych bramek i miejmy nadzieję, że teraz również tak będzie.
Sevilla – Athletic Bilbao
Canal+ Family 2, godz.16:00
Mecz ten zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ obydwa zespoły znajdują się w świetnej formie. Sevilla jest na fali po wyeliminowaniu z ligi europejskiej Villarrealu, a Athletic po słabszym początku sezonu wygrał pięć ligowych meczów z rzędu. Jeżeli piłkarze z Sevilli marzą jeszcze o w awansie do Ligi Mistrzów, to nie mogą sobie pozwolić na straty punktów grając przed swoimi kibicami. W tym sezonie Sevilla u siebie nie poniosła jeszcze żadnej porażki, ale za to Athletic nie przegrał czterech ostatnich ligowych potyczek, w których występował w roli gościa. W drużynie gospodarzy obejrzymy zapewne Grzegorza Krychowiaka, który powróci do pierwszego składu po przerwie spowodowanej przekroczeniem limitu żółtych kartek. Uważam, że mecz ten będzie oscylował wokół remisu, ale większe szanse jednak daję drużynie Sevilli.











