Waldemar Sobota, pomocnik Śląska Wrocław, w wypowiedzi dla oficjalnej strony klubu skomentował wygrane spotkanie z Flotą Świnoujście w ramach Pucharu Polski.
– Na pewno mecz dobrze się dla nas ułożył, strzeliliśmy szybko dwie bramki, dzięki czemu grało nam się spokojniej. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy naszych kolejnych szans. Nawet ja sam miałem świetną okazję – przebiegiem połowę boiska, ale w ostatniej fazie niepotrzebnie wypuściłem piłkę zbyt daleko i mi trochę uciekła – powiedział reprezentant Polski.

Po pierwszym pojedynku obu drużyn pojawiały się mało przychylne komentarze pod adresem piłkarzy z Wrocławia. Wielu obserwatorów twierdziło nawet, że Śląsk wymęczył zwycięstwo i w Świnoujściu może już nie być tak kolorowo. WKS jednak pewnie wygrał wyjazdowe spotkanie i powiększając jednobramkową zaliczkę z pierwszego starcia, pewnie awansował do finału PP.
– Po dzisiejszym spotkaniu jest parę pozytywów, przede wszystkim jesteśmy w półfinale, więc na pewno powalczymy o finał. Jeśli się nie wygrywa meczów, to spada fala krytyki, ale my zawsze wierzyliśmy w siebie. Wiedzieliśmy, że mamy swoją jakość, i dzisiaj ją pokazaliśmy – tłumaczy pomocnik.
Mistrzowie Polski pozostają niepokonani od ośmiu spotkań. „Wojskowi” zajmują czwarte miejsce w tabeli polskiej ekstraklasy i tracą osiem punktów do lidera. W półfinale Pucharu Polski zmierzą się z Wisłą Kraków.











