Waldemar Sobota zmienił drużynę Śląska Wrocław na Club Brugge, aby zrobić krok do przodu w swojej piłkarskiej karierze. Były zawodnik klubu z Dolnego Śląska twierdzi, iż wrocławianie nie uregulowali wszystkich zaległości finansowych.

Reprezentant Polski już stara się zdobyć serca kibiców i trenera w nowym klubie, jednak jeszcze nie zostały wyjaśnione sprawy z przeszłości. Waldemar Sobota wciąż oczekuje na wyrównanie kwestii finansowych ze strony klubu z Wrocławia. Jak twierdzi piłkarz, nie będzie on podejmował żadnych kroków w celu odzyskania swoich pieniędzy, ponieważ wierzy, że kiedy władze klubu dojdą do porozumienia, wszystko zostanie uregulowane.
– Pieniądze z mojego transferu były zastrzykiem dla klubu. Dwie wypłaty i premia wpłynęły na moje konto, ale nie ukrywam, że nie wszystko zostało uregulowane. Dalszych kroków na razie nie podejmuję, bo wierzę, że sytuacja się ustabilizuje, i wtedy wszystko zostanie spłacone. Nie chcę mówić o konkretnych sumach – powiedział Sobota.











