We wtorek, 7 września, reprezentacja Polski na stadionie w Krakowie podejmować będzie drużynę Australii. Niestety, selekcjoner Franciszek Smuda w tym meczu nie będzie mógł skorzystać z Artura Sobiecha i Tomasza Bandrowskiego.
Artur Sobiech przez ostatni miesiąc był jednym z najbardziej pożądanych zawodników na polskim rynku. O piłkarza Ruchu Chorzów walczyli Lech Poznań, Legia Warszawa i Wisła Kraków, jednak to w barwach warszawskiej Polonii młody napastnik będzie zdobywał bramki.

Sezon 2010/2011 rozpoczął się pod koniec sierpnia, a fantastyczna postawa Sobiecha sprawiła, że Polonia Warszawa zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Bardzo dobra forma, jaką prezentuje były piłkarz Ruchu, zaowocowała powołaniem na mecze z Ukrainą i Australią. Podczas rywalizacji z naszym wschodnim sąsiadem Smuda nie zdecydował się postawić na młodego napastnika. Pojawiła się więc nadzieja na grę przeciwko Australijczykom.
Niestety, po piłkarza Polonii zgłosił się Andrzej Zamilski i w wyniku ustaleń z Franciszkiem Smudą, Artur Sobiech dołączy do reprezentacji Polski U-21, która we wtorek walczyć będzie z młodzieżową drużyną Hiszpanii w ramach el. do młodzieżowych mistrzostw Europy.
Kolejnym zawodnikiem, z którego Smuda nie będzie mógł skorzystać, jest piłkarz Lecha Poznań Tomasz Bandrowski, który w sobotnim spotkaniu nabawił się poważnej kontuzji kolana. Bandrowski opuścił już zgrupowanie i udał się do Poznania, gdzie klubowi lekarze rozpoczną leczenie i określą, jak długo piłkarz Lecha będzie wyłączony z gry.
Więcej informacji na http://bialoczerwoni.com.pl











