Franciszek Smuda podczas wczorajszej konferencji prasowej odpowiadał na pytania wielu dziennikarzy. Selekcjoner Polskiej reprezentacji przed dłuższy okres zachwycał się Stadionem Narodowym, a następnie przyznał, iż wie, których piłkarzy powoła na Euro 2012.
– To będzie pierwszy zorganizowany mecz na Stadionie Narodowym w Warszawie. Mówi się, że ciągłe zastrzeżenia i niedoróbki mogły źle wpłynąć także na piłkarzy, ale to zamieszanie polityczne. Ja widzę coś innego. Być może są jakieś niedociągnięcia, ale ich naprawienie to kwestia czasu – stwierdził selekcjoner.

– Niedawno rozmawiałem z niemieckimi dziennikarzami i oni mówili, że u nich przed mistrzostwami do ostatniej chwili polerowali stadion. Ze wszystkimi stadionami zdążyli i my też zdążymy. Narodowy to piękny stadion – powiedział Smuda.
– Mam już w stu procentach skład na mistrzostwa – 25-26 zawodników. I mam nadzieję, że nie będzie kontuzji. U nas jak są trzy czy cztery, to już mamy problem. A przecież przed meczem z Meksykiem mieliśmy jedenastu kontuzjowanych. Przez 2,5 roku nie rozegraliśmy nawet jednego meczu w pełnym składzie. Czas leci bardzo szybko, jeszcze niedawno mówiłem, że mamy pół roku do Euro, a tu już jest studniówka. Mecz z Portugalią to nasz ostatni prawdziwy sprawdzian z wyśmienitym zespołem – zakończył.











