Piłkarze Śląska Wrocław przegrali bój o trzecie miejsce w turnieju organizowanym we Wrocławiu – Polsih Masters. Goście z Bilbao zwyciężyli minimalnym stosunkiem, zdobywając tym samym ostanie miejsce na podium. Jedynego gola tuż przed przerwą zdobył Susaeta.

O ile we wczorajszym spotkaniu o finał Polish Masters Śląsk Wrocław Oresta Lenczyka wyszedł w najsilniejszym zestawieniu, o tyle już w meczu o trzecie miejsce skład „Wojskowych” uległ całkowitej zmianie. W pierwszej jedenastce nie było bowiem żadnego zawodnika, który zaczynał wczorajszy mecz z klubem z Bilbao od pierwszych minut.
Przez pierwsze minuty spotkania gra toczyła się głównie w środku pola. Choć z początku to goście z Hiszpanii osiągnęli przewagę w posiadaniu piłki, to nie forsowali tempa gry zaraz po pierwszym gwizdku sędziego, próbując spokojnie rozgryźć defensywę Śląska długim rozegraniem. Stąd pierwsza warta odnotowania sytuacja miała miejsce dopiero w 9. minucie. Wtedy pokazał się Susaeta, który jednak z kilku metrów strzelił nad poprzeczką bramki w sytuacji sam na sam z Gikiewiczem. W miarę upływu czasu Athletic grał coraz szybciej, co przekładało się na kolejne sytuacje bramkowe. Po kwadransie gry swej szansy szukał Iraola, ale dobrze w obronie spisał się Spahić. Ślązacy ładną akcją odpowiedzieli dopiero po niemal pół godzinie gry. Z dobrej strony pokazał się 20-letni Garyga, ale z jego dośrodkowaniem poradził sobie Fernandez. W kolejnych fragmentach gry zbyt wiele się nie działo. Śląsk próbował przytrzymać piłkę na własnej połowie, decydując się również na nieliczne kontrataki po odzyskaniu piłki. Senną wręcz atmosferę na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy przerwał dopiero Susaeta. I to przerwał z dużym impetem, bo zdobywając od razu bramkę dla Bilbao. Pomocnik Athleticu tak właściwie wykończył tylko strzałem do pustej bramki akcję Pereza, który popisał się precyzyjnym dograniem. Nie spisali się przy tym defensorzy Śląska, którzy biernie patrzyli na lecącą piłkę. Do przerwy zasłużenie więc Hiszpanie prowadzili 1:0.

W drugiej połowie wrocławianie jakby trochę się przebudzili. Już cztery minuty po rozpoczęciu mogli wyrównać, ale świetną interwencją po strzale Patejuka popisał się bramkarz z Bilbao. Po kilku minutach goście mogli bardzo łatwo wyjść na dwubramkowe prowadzenie, gdyby tylko de Marcos wykorzystał błąd bramkarza „Wojskowych”, na szczęście dla Gikiewicza Bask przestrzelił. W geście solidarności defensywa Athleticu również sama sprokurowała okazję bramkową dla gospodarzy. Na szczęście dla Basków w porę zareagował Fernandez. Na kwadrans przed końcem z dubla mógłby cieszyć się Susaeta, gdyby tylko celniej dograł mu de Marcos. Po dziesięciu minutach Hiszpanie znów mieli okazję do podwyższenia prowadzenia, tym razem za sprawą akcji Toquero, który jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Gikiewiczem. Była to zarazem ostatnia klarowna okazja w tym spotkaniu, które zasłużenie, choć minimalnie, wygrali goście z Bilbao, zajmując tym samym trzecie miejsce w Polish Masters.











