Legia Warszawa przegrała wczoraj z Sevillą 0:2 w meczu towarzyskim, który odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Po spotkaniu trener Maciej Skorża zadowolony był ze sparingu oraz z gry młodzieży, której dał szansę pokazać się w pierwszym zespole.
Trener Legii zadowolony był z gry swojego zespołu tylko w pierwszej połowie. Skorża żałował też niewykorzystanego rzutu karnego w drugich 45 minutach.
– Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była lepsza, momentami nawet przeważaliśmy. Z dobrej strony pokazała się młodzież. Sporo zyskali zwłaszcza Bartosz Żurek, Daniel Łukasik i Kuba Szumski.
– Po przerwie to Hiszpanie szybciej grali piłką, wymieniali pozycje, a my często nie nadążaliśmy za ich akcjami. Szkoda niewykorzystanego karnego, gdyby nie to, Blanco oceniany byłby inaczej. Argentyńczyk doznał kontuzji i nie wiem jeszcze, czy będę mógł z niego skorzystać w meczu z Lechem – stwierdził opiekun Legii.
Trener lidera T-Mobile Ekstraklasy komplementował też zwycięski zespół, wyrażając jednocześnie zadowolenie z występu przeciwko hiszpańskiej drużynie.
– Sevilla ma bardzo mocne rezerwy. Widać było, że tempo meczu wzrosło wraz z pojawieniem się młodzieży na boisku, która chciała się pokazać trenerowi. Było widać u nich większe opanowanie.
– Mecz z Sevillą był doskonałą okazją dla młodych zawodników do sprawdzenia się na tle Hiszpanów. Rywalizacja z takimi zawodnikami to wspaniałe doświadczenie dla naszych chłopaków – przyznał Skorża.
W najbliższą sobotę o 13:30 Legia podejmować będzie w Warszawie Lech Poznań w ramach 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.










