Szkoleniowiec Legii Warszawa, Maciej Skorża, na konferencji po wygranym meczu Pucharu Polski z Widzewem Łódź stwierdził, że dobra gra zmienników przyprawi go teraz o pozytywny ból głowy przy ustalaniu składu na najbliższe spotkanie ligowe. Trener wyjaśnił również, że nieobecność w składzie Inakiego Astiza spowodowana jest kontuzją piłkarza.

Skorża zdecydował się w meczu pucharowym z Widzewem dać szansę kilku piłkarzom, którzy przesiadywali dotychczas na ławce rezerwowych, stąd obecność w składzie Choto czy Rzeźniczaka. Zmiennicy nie zawiedli szkoleniowca, pewnie pokonując Widzew 3:0.
– Trener Mroczkowski i ja dokonaliśmy wielu zmian w wyjściowym składzie. Niektórzy zawodnicy poprosili mnie o wolne, ponieważ nie wszyscy czuli się najlepiej. Przed pierwszym gwizdkiem miałem wątpliwości, czy zagramy dobrze, ale w trakcie meczu stworzyliśmy zdecydowaną przewagę. Kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, chociaż goście mieli jedną wyborną okazję. W ostatniej minucie pierwszej połowy Kuba Wawrzyniak strzelił pięknego gola, co dodało nam pewności siebie. W drugiej połowie zagraliśmy podobnie jak w niedzielę. Janek Gol potwierdził swoją dobrą grę uderzeniem, po którym gola strzelił Manu. To trafienie potwierdziło naszą wyższość. Rafał Wolski przeprowadził piękną akcję zakończoną efektowną bramką. Po tym spotkaniu mam sporo dylematów, ponieważ doskonale zaprezentował się Dickson Choto – powiedział Skorża.
W meczu z Widzewem mogła dziwić nieobecność nawet na ławce rezerwowych Inakiego Astiza. Skorża wyjaśnił, że nie mógł skorzystać z piłkarza ze względu na uraz, którego się nabawił trzy dni temu na treningu.
– Hiszpan doznał urazu podczas jednego z treningów. Te problemy wykluczają jego udział w zajęciach oraz meczach. Gdyby nie kontuzja, to prawdopodobnie pojawiłby się na boisku podczas spotkania z widzewiakami – skomentował całą sytuację szkoleniowiec.











