Sandecja Nowy Sącz i jej tułaczka po 1. lidze nadal trwa. I nic nie wskazuje na to, aby miało to ulec w tym roku zmianie. Stabilizacja to jest to, na co postawiono w Nowym Sączu. Widać to po aktywności, a raczej jej braku na rynku transferowym. Brak transferu do klubu i jedno odejście z pierwszego zespołu dużo o tym mówią. Owa strategia wygląda na jak najbardziej rozsądną i słuszną. Ciężko będzie Biało-czarnym powalczyć o awans, a spadek do drugiej ligi także im nie straszny. Najbliższe pół roku to dobry okres do tego, aby drużyna złapała ze sobą chemię i przygotowała się do trudów przyszłego sezonu.
Obecnie Sandecja gra swój drugi sezon po spadku z ekstraklasy. W pierwszym udało się otrzeć o awans, ale ostatecznie w Nowym Sączu musieli się zadowolić 4. miejscem w ligowej tabeli. Zawirowania wokół klubu sprawiły, że wiosna nie była tak udana jak jesień i tak szybko jak Sandecja włączyła się do walki o awans tak szybko z niej odpadła. Teraz szanse na awans są jeszcze mniejsze niż rok temu i powrót do elity wydaje się być melodią przyszłości.
Przygotowania
Swój pierwszy sparing po przerwie zimowej ekipa z Małopolski rozegrała 18 stycznia przeciwko Stali Rzeszów. W tym szalonym i ostatecznie przegranym przez Sandecję meczu padło aż 7 bramek. Co ciekawe, w tym meczu zagrano 3 połowy po 35 minut i ostatnia bramka padła w setnej minucie starcia. Sandecja Nowy Sącz dwukrotnie w tym meczu wychodziła na prowadzenie, lecz nie udało jej się dowieźć zwycięstwa do końca.
Kolejne dwa rozegrane w Polsce starcia miały miejsce 25 i 29 stycznia przeciwko kolejno: Stali Mielec i Puszczy Niepołomica. Drużyna z Podkarpacia i wicelider Fortuna 1. Ligi pokonał Sandecję 2:1. Natomiast kilka dni później w Nowym Sączu mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w trakcie okresu przygotowawczego. „Sączersi” pokonali 1:0 Puszczę Niepołomica po bramce zdobytej przez Gabrycha.
Wraz z początkiem lutego Sandecja Nowy Sącz wybrała się na obóz do chorwackiej Istrii. Tam wzięła miejsce w Medulin Cup 2020 w którym występowały głównie bałkańskie drużyny. Jednak i tam spotkali swojego ligowego rywala, Zagłębie Sosnowiec. Z podopiecznymi Dariusza Dudka zmierzyli się w meczu o 3. miejsce na turnieju. Ostatecznie mimo prowadzenia 2:0 gracze Kafarskiego przegrali 2:3 i zajęli miejsce tuż za podium.
– Mocno pracowaliśmy nad tym, by jak najbardziej scalić zespół oraz wypracować boiskowe schematy. To się nam udało, choć nie było łatwo, ponieważ doskwierały nam mniejsze i większe problemy zdrowotne. Jednak z czystym sumieniem mogę stwierdzić, iż ten obóz przyniósł nam bardzo dużo pozytywów – mówił po obozie w chorwackiej Istrze opiekun Sandecji, Tomasz Kafarski.












