W Stoke gospodarze wygrali przed chwilą z Chelsea 3:2, odnosząc swoje pierwsze od niemal 40 lat zwycięstwo nad tym zespołem. Londyńczyków tuż przed końcem pogrążył Assaidi. Cieszą się zatem fani Arsenalu, tym bardziej że punkty stracił też Manchester City (remis z Southamptonem). Zgodnie z planem wygrał tylko Liverpool, pokonując West Ham 4:1.
Można się było spodziewać, że inicjatywa będzie w tym meczu należała do gości, i w istocie tak od początku wyglądała sytuacja na boisku. Bardzo żywy był z przodu szczególnie Andre Schuerrle. Niemiec dobrą formę potwierdził już w 9. minucie. Dostał podanie od Johna Obi Mikela, obrócił się z piłką i huknął lewą nogą w długi róg. Futbolówka zatrzepotała w siatce i wydawało się, że goście mają wszystko pod kontrolą.

Później na długo sytuacja się uspokoiła, aż w 40. minucie Ramires przejął piłkę w środku pola i wyszedł z szybką kontrą. Zamiast podawać do lepiej ustawionego partnera, wybrał jednak egoistyczne rozwiązanie, co okazało się błędem. No i zamiast 2:0 chwilę później zrobiło się 1:1. Rzut rożny z lewej strony, dośrodkowanie na ósmy metr, błąd w polu karnym Cecha, który wyszedł z bramki, lecz nie doszedł do piłki – i gotowe. Futbolówka spadła pod nogi Croucha, a ten wbił ją do siatki.
Do przerwy remis się utrzymał, a po zmianie stron goście dostali niespodziewany cios. Długie podanie do Waltersa, który przepchnął (raczej faulując) Azpilicuetę i dograł piłkę do Irelanda. Ten futbolówkę przyjął i bez zastanowienia uderzył w długi róg, nie dając Cechowi szans na obronę. Gospodarze prowadzeniem cieszyli się jednak zaledwie przez dwie minuty. Juan Mata dośrodkował z rzutu wolnego, a wybita piłka spadła wprost na nogę Schuerrlego, który posłał prawdziwą petardę do bramki Begovicia, dzięki czemu znowu był remis.
Chwilę później Niemiec mógł strzelić na 3:2. Świetnie obrócił się z piłką, ale tym razem trafił w poprzeczkę. Mourinho robił ofensywne zmiany, chciał zwycięstwa. Lampard ładnie przymierzył z wolnego, ale Begović obronił. Tymczasem w 90. minucie Oussama Assaidi zszedł z piłką z lewego skrzydła do środka i strzelił w długi róg, zapewniając gospodarzom wygraną! Chelsea desperacko próbowała wyrównać, ale jej ataki były bardzo nieudolne. Skończyło się zatem wielką sensacją, Stoke pokonało Chelsea po raz pierwszy w historii starć tych zespołów w Premier League.
Southampton zatrzymał City
Po trzech porażkach z rzędu dzisiejsze popołudnie nie zapowiadało się dla fanów Southamptonu zbyt dobrze. I rzeczywiście, zaczęło się fatalnie, bo już w 10. minucie Kolarow zagrał do Aguero, a niezawodny Argentyńczyk pewnie wykończył akcję. Chwilę potem Serb mógł sam podwyższyć na 2:0, ale minimalnie przestrzelił. W 30. minucie Aguero w lepszej sytuacji niż wcześniej przestrzelił, a w odpowiedzi Lallana strzeliłby niechybnie gola, gdyby nie powstrzymał Milner.











