Od historycznego występu Sebastiana Mili w reprezentacji przeciwko Niemcom minął już ponad rok. Od tego czasu forma gracza Lechii Gdańsk spadła na łeb na szyję. Mila nie gra w klubie, a także w reprezentacji przestał pełnić piłkarską funkcję, a stał się czymś w rodzaju maskotki. Możemy czekać aż Sebastian Mila odzyska formę albo zastanowić się, kto mógłby ewentualnie zająć jego miejsce w kadrze.Adrian Mierzejewski (Al-Nasr Riad, 29 lat)
Moim zdaniem największy nieobecny polskiej reprezentacji. Jasne, gra w lidze arabskiej, która nie powala poziomem, jednak Mierzejewski jest tam wyróżniającą się postacią w najlepszym klubie. W zeszłym sezonie zdobył mistrzostwo, w tym strzelił już pięć bramek i zaliczył trzy asysty (w zaledwie ośmiu występach). W spotkaniu z Al Wehda rozegranym 30 października (tuż przed powołaniami) zaliczył dwie asysty. W świetnym stylu przypomniał o sobie nie tylko na boisku, ale także na… Twiiterze.
Adam Nawałka wciąż jednak pozostaje obojętny na dokonania Polaka. Mierzejewski nie jest stary (6 listopada skończył 29 lat), a reprezentacji brakuje rozgrywającego, ofensywnego pomocnika. Czemu selekcjoner nie chce dać szansy Mierzejewskiemu nawet w meczach towarzyskich? Czy stać nas na niesprawdzenie umiejętności piłkarza, który z powodzeniem występował już w kadrze, a którego Transfermarkt wycenia na 5 mln euro?
Szymon Pawłowski (Lech Poznań, 29 lat)
Lech Poznań co prawda jest w kryzysie, a liczby Pawłowskiego nie powalają (zaledwie jedna bramka i jedna asysta w 25 występach w tym sezonie), to często jest wyróżniającą się postacią drużyny z Poznania. Zdarzają mu się słabsze występy (wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław), jednak nie mogą one przesłonić zalet, jakie posiada Pawłowski. Doświadczony, dobry technicznie, szybki pomocnik, który nie boi się wziąć ciężaru gry na siebie. Nie jest to zawodnik do pierwszej jedenastki reprezentacji Polski, ale mógłby odnaleźć się w drużynie Nawałki jako uzupełnienie składu.
Mateusz Cetnarski (Cracovia, 27 lat) i Damian Dąbrowski (Cracovia, 23 lata)
Duet z Cracovii. Pierwszy bardziej ofensywny (aż sześć goli i cztery asysty w 14 spotkaniach), drugi z większym zapałem do gry defensywnej, choć też z czterema asystami na koncie. O ile występy Cetnarskiego są widowiskowe i każdy zauważył jego dobrą formę, tak Dąbrowski znajduje się trochę w jego cieniu. Obydwaj świetnie rozgrywają i są odpowiedzialni za bardzo dobre wyniki Cracovii w tym sezonie. W kadrze znalazło się miejsce dla Kapustki, jednak cała trójka zasługuje na przetestowanie. Jeśli nie przy okazji najbliższych dwóch spotkań, to przy następnych spotkaniach kadry. Jeśli obydwaj utrzymaliby taką formę również wiosną, to nie wyobrażam sobie, żeby nie znaleźli się w szerokiej kadrze na mistrzostwa Europy we Francji. Chyba że Nawałka zamierza popełniać błędy poprzedników i powoływać za zasługi.











