Pomocnik Manchesteru United, Paul Scholes, zastanawia się nad odejściem z klubu latem przyszłego roku.
Weteran podczas rozmów z dziennikarzami powiedział, że niewykluczone, iż jego drogi rozejdą się z dotychczasowym klubem. 35-letni piłkarz jest niezadowolony z faktu, że w ostatnim czasie niemal w ogóle nie pojawia się na boisku. To główna przyczyna, dla której zawodnik gotów jest poszukać nowego pracodawcy.
– Uważam, że mógłbym jeszcze wiele włożyć w dokonania klubu. Nie jestem w stanie zademonstrować futbolu z moich najlepszych lat. Zawsze podobało mi się, kiedy mogłem często wybiegać na boisko i zdobywać wiele bramek. Obecnie wszystko się zmieniło. Gram średnio raz na trzy tygodnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że otrzymam jeszcze szansę na udowodnienie swojego pożytku dla klubu. Jeśli nie, nie będę mieć wyboru – stwierdził rozżalony zawodnik.
– Wszyscy powinniśmy myśleć o przyszłości. Trudno mi mówić cokolwiek o swojej, skoro nie mogę być pewny występów w klubie. Zamierzam przemyśleć sytuację, w jakiej się znajduję i wtedy podjąć ostateczną decyzję o tym, co zrobię po zakończeniu sezonu – zakończył swoją wypowiedź Scholes.
Niewykluczone, że trener MU weźmie pod uwagę słowa zawodnika przed meczem z West Ham United i pozwoli na występ spragnionemu gry piłkarzowi.










