Do kuriozalnej sytuacji doszło na stadionie Rayo Vallecano, gdzie o 21:30 miał rozpocząć się mecz z Realem Madryt. Nieznani sprawcy zniszczyli system okablowania stadionu, sprawiając, że spotkanie musiało zostać przełożone.
– Wandale przecięli kable doprowadzające prąd do systemu oświetleniowego. Obecnie pracujemy nad rozwiązaniem problemu. W ciągu pół godziny dowiemy się, czy uda się przywrócić sprawność systemu – powiedział parę minut przed planowym rozpoczęciem meczu prezes Rayo, Martin Presa.
Elektrycy przez godzinę walczyli, by przywrócić sprawność systemu elektrycznego, ale ostatecznie nie byli w stanie dokonać tego w wyznaczonym przez federację terminie. Zniszczenia były zbyt duże, a sytuację pogarszał dodatkowo ulewny deszcz. Zawodnicy nie rozpoczęli nawet rozgrzewki. Kibice nie zostali wpuszczeni na stadion. Pięć minut przed 22:00 zarówno prezes, jak i trener Rayo Vallecano potwierdzili, że mecz będzie przełożony. Szczególnie smutne w całej sprawie jest to, że koczujący pod stadionem kibice o finale sprawy dowiedzieli się nie od zarządców stadionu, ale z mediów.
Starcie odbędzie się w poniedziałek o godzinie 19:45.










