W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Jakub Rzeźniczak przyznał, że w dzisiejszych czasach piłkarze jednej drużyny nie są tak zżyci jak kiedyś.

– Czasy się zmieniają. Kiedy przychodziłem do Legii było inaczej. Po meczach wspólnie wychodziliśmy na kolację, na jakąś imprezę. Ale w dobie internetu, paparazzi nie ma chwili spokoju – powiedział obrońca mistrzów Polski.
– Kiedyś można było gdzieś spokojnie wyjść bez narażania się opinii publicznej. Kiedyś po meczu szło się na piwo ze znajomymi, na jakąś dyskotekę. Teraz chyba większość z nas się boi – dodał Rzeźniczak.











