W historii AJ Auxerre przewinęło się wielu polskich piłkarzy. Część z nich, jak Andrzej 'Diabeł’ Szarmach, o którym mówiono, że wkłada głowę tam, gdzie niektórzy baliby się wsadzić nogę czy zdobywca tytułu Najlepszego Obcokrajowca Ligi Francuskiej – Paweł Janas, stała się ulubieńcami kibiców, do dziś zresztą pamiętanymi. Inni, jak Piotr Włodarczyk czy Paweł Hajduczek przewinęli się tylko niepostrzeżenie przez drużynę AJA. Obecnie również mamy rodaków w AJ. Ilu ich jest? Wielu kojarzy tylko Ireneusza Jelenia, niektórzy może też Kamila Oziemczuka. A co z Arkadiuszem Rysiem, trzecim polskim muszkieterem znad Yonne? Zdecydował się udzielić wywiadu dziennikarzowi iGol.pl
Jak rozpoczęła się Twoja kariera piłkarska?
W wieku 7 lat poszedłem na pierwszy trening do Uczniowskiego Klubu Piłkarskiego (UKP) Zielona Góra. Pierwszym moim trenerem był Piotr Żak. Bakcyla do piłki nożnej złapałem dużo wcześniej oglądając mecze piłkarskie w telewizji.
Po jakimś czasie pojawiła się oferta z francuskiego AJ Auxerre. Jak do tego doszło?

Gdy grałem w reprezentacji juniorskiej Polski, na ktorymś z meczów zobaczył mnie menadżer Michel Thiry i zaproponował testy w AJ Auxerre. Z wielką chęcią i radością pojechałem do Francji. Na treningach zaprezentowałem się na tyle dobrze, że dostałem ofertę 3-letniego kontraktu, którą zaakceptowałem i zmieniłem klub.
Czy grając jeszcze w UKP Zielona Góra lub potem, już w Auxerre, miałeś jakieś inne oferty transferowe?
Grając w UKP Zielona Góra, miałem oferty z pierwszoligowych klubów w Polsce, ale nie zdecydowałem się na przejście. Oferta z Francji była dla mnie wielką szansą i bez zastanowienia ją przyjąłem.
Co osiągnąłeś jako piłkarz od momentu wyjazdu do Francji?
Na pewno rozwinąłem się we Francji jako piłkarz. Rozgrywki juniorskie i liga, w której grają rezerwy, są na bardzo wysokim poziomie. Trzeba być dobrze przygotowanym fizycznie, taktycznie i technicznie. Myślę, że najbardziej poprawiłem przygotowanie fizyczne i technikę. Gra we Francji w bardzo dużej mierze wpłynęła na mój rozwój.
A jaka jest teraz Twoja sytuacja w klubie? Czy masz szanse na grę w Ligue 1?
W tej chwili mam małe szanse na grę w Ligue 1. Ale w świecie piłki nożnej wszystko zmienia się bardzo szybko. Kadra pierwszego zespołu jest bardzo duża i jest także dużo utalentowanych zawodników w rezerwach klubu, więc konkurencja jest olbrzymia. Ale będę wszystko robił, żeby jak najszybciej mieć szansę zagrania w lidze francuskiej.
W Auxerre grasz z dwoma rodakami, Kamilem Oziemczukiem oraz Ireneuszem Jeleniem. Jakie panują relacje między wami?











