Narastające emocje przed inauguracją mistrzostw Europy dają o sobie znać coraz bardziej. Przykładem tego jest Maciej Rybus, który przyznaje, że nerwowo wyczekuje pierwszego gwizdka na Euro.
Zniecierpliwienie Rybusa jest uzasadnione. W końcu piłkarz Tereka Grozny jest pewniakiem do wyjścia w podstawowym składzie na mecz z Grecją.

– Chciałbym, aby ten mecz rozegrał się już dzisiaj, ponieważ nie mogę się tego doczekać. Dużo myślę o tym spotkaniu i przede wszystkim myślę pozytywnie. Grecja jest bardzo dobrym zespołem, ale to my jesteśmy lepsi i pokażemy to w piątek – zapewnia Rybus, który jednakowoż jest świadom trudów turnieju.
– Mamy drugi mecz z Rosją i nie pozwolimy sobie na żadne głupoty. Po zwycięstwie będziemy musieli zachować spokój i przygotować się do następnego spotkania. Ten drugi mecz może okazać się kluczowy i tutaj nie będzie czasu na relaks – podkreśla reprezentant Polski.










