Podczas wtorkowego meczu Ligi Mistrzów Villarreal – Manchester United (0:0) wiele kontrowersji wywołały próby wymuszenia rzutu karnego przez napastnika gości.
Menadżer angielskiej drużyny, sir Alex Ferguson, powiedział na pomeczowej konferencji prasowej, że Wayne Rooney przeprosił jego oraz hiszpańskich przeciwników za „nurkowanie” w polu karnym. Przy okazji, w swoim stylu, szkocki szkoleniowiec nie zapomniał o Robercie Piresie, który grał dla Arsenalu przez sześć lat (2000-2006).
– Wayne przeprosił mnie i powiedział, że nie chciał tak się zachować. Wydaje mi się, że po prostu za dużo się naoglądał Piresa. Przynajmniej przeprosił piłkarzy Villarreal. Pires nigdy by tego nie zrobił – powiedział Ferguson.
Rooney ustosunkował się także do samego meczu oraz do bezbramkowego wyniku.
– Nie wiem, dlaczego cały czas remisujemy z nimi 0:0. Oni dobrze bronili, nie chcieli entuzjastycznie wygrać tego meczu. To nie był wynik ciekawy dla widzów, choć prawdopodobnie byliśmy lepszym zespołem i stworzyliśmy wiele dogodnych sytuacji. Mam nadzieję, że z bramkami czekamy na Manchester City. Weekendowe derby to dla nas wielki mecz, którego nie możemy się doczekać – oznajmił „Wazza”.










