Napastnik Manchesteru United, Wayne Rooney, nie zagra w spotkaniu z Manchesterem City. Anglik został wysłany do USA, by poddać się rehabilitacji po niedawnym urazie. „Czerwone Diabły” będą zmuszone zagrać w derbach bez swojego podstawowego napastnika. Do tej pory liczono, że Rooney zdoła dojść do siebie przed środowym spotkaniem.
Kłopoty Rooneya
Wayne Rooney nie zagrał dla United od meczu z West Bromwich 16 października. Nie było go na boisku, ale wciąż znajdował się na pierwszych stronach tabloidów. Prasa nagłaśniała liczne skandale w jego życiu osobistym. Dodatkowo pojawiły się spekulację o odejściu piłkarza z Old Trafford.

Rooney zakończył transferowe plotki w prasie, podpisując nowy kontrakt z Manchesterem United. Mimo to znowu znalazł się na cenzurowanym, kiedy na temat jego słabej formy wypowiedział się Fabio Capello. Trener reprezentacji Anglii ostrzegł gwiazdę United, że jeśli nie wróci do dobrej dyspozycji, to nie będzie grał w zespole narodowym.
Do Stanów po kondycję
– Wyjeżdża w sobotę i wróci po tygodniu. To będzie siedem dni intensywnej pracy nad kondycją. Wayne pozostanie pod nadzorem naszego zespołu medycznego – informuje asystent Sir Aleksa Fergusona Mike Phelan.
Phelan wierzy, że pobyt w ośrodku Nike Town pozwoli napastnikowi United na szybki powrót na boisko. Planuje się, że angielski napastnik zagra ponownie 20 listopada w meczu z Wigan.
Alex Ferguson, wprawdzie opuścił ostatnią konferencję prasową z powodu choroby, ale znalazł sposób, by skomentować kwestię braku Rooneya w derbach. Szkot wypowiedział się na temat wyjazdu napastnika United na oficjalnej stronie internetowej „Czerwonych Diabłów”. Ferguson zamieścił tam krótkie oświadczenie.
– Głównym powodem wyjazdu Wayne’a jest konieczność odbudowania formy fizycznej przed powrotem do gry. W Stanach będzie kontynuował rehabilitację i pozostanie pod czujnym okiem naszych specjalistów z departamentu medycznego – oświadczył Ferguson.











