Arjen Robben zapowiedział, że po zakończeniu mistrzostw Europy może zakończyć karierę piłkarską. Holender twierdzi, że jeśli uda mu się zostać mistrzem Europy i zwyciężyć w Lidze Mistrzów, to może zawiesić buty na kołku.
Arjen Robben ma o czym myśleć w najbliższych dniach. Jego zespół zmierzy się w finale Pucharu Niemiec z Borussią Dortmund, potem spotka się z Chelsea Londyn w meczu o triumf w Lidze Mistrzów, a następnie w barwach reprezentacji Holandii stoczy kilka bitew, których stawką będzie mistrzostwo Europy. Holenderski skrzydłowy twierdzi, że jak na razie myśli wyłącznie o najbliższym meczu, lecz zdaje sobie sprawę, że to nie będzie najważniejszy moment kończącego się sezonu.

– Czy jestem skoncentrowany na finale Ligi Mistrzów? Nie. Oczywiście ten mecz jest priorytetowy, ale najpierw mamy spotkanie z Borussią Dortmund w Pucharze Niemiec. W tym pojedynku damy z siebie absolutnie wszystko. Jednak jeśli mam być szczery, to jestem zdania, że wygranie Ligi Mistrzów jest najważniejsze. Jeśli ktoś zaoferowałby mi triumf w Champions League kosztem przegranego Pucharu Niemiec, to zgodziłbym się bez zastanowienia – mówi Arjen Robben.
Dodał też, że istnieje możliwość, iż po Euro 2012 zakończy karierę. Jeśli szczęście dopisze Bayernowi i reprezentacji Holandii, to Robben, zgodnie z obietnicą daną swoim bliskim, może pożegnać się z zawodowym futbolem.
– Dwa lata temu obiecałem mojej żonie i matce, że jeśli wygram Ligę Mistrzów i zostanę mistrzem Europy, to zakończę karierę – dodaje reprezentant Holandii.










