To już potwierdzone. 39-letni brazylijski gwiazdor podpisał roczną umowę z angolskim Kabuscorp. Po wygaśnięciu umowy z Sao Paulo piłkarz postanowił kontynuować swoją sportową przygodę, choć na zupełnie nowym kontynencie (czwartym w karierze).
Po rozpoczęciu przygody piłkarskiej w Ameryce Południowej, jej zenicie w europejskich ligach i próbie swoich sił w azjatyckim Uzbekistanie, przyszedł czas, by podbić Czarny Ląd. Brazylijski klub Sao Paulo FC nie przedłużył kontraktu z byłym gwiazdorem Barcelony i ten postanowił spróbować szczęścia w nowym otoczeniu.
Na konferencji prasowej Rivaldo przyznał, iż jest zadowolony z tej decyzji. – Otrzymałem propozycje z wielu krajów, lecz optowałem raczej za Angolą zarówno z powodu języka [urzędowym językiem Angoli jest portugalski – przyp. red.], jak i dobrych uczuć wobec tego projektu – powiedział Brazylijczyk.
Pomimo zaawansowanego jak na piłkarza wieku ambicje wciąż nie opuszczają 39-latka. – Byłem mistrzem w każdym kraju, w którym zagrałem. Zawsze dawałem z siebie wszystko, co najlepsze dla reprezentowanego klubu. Jestem zatem pewny siebie. Jestem przekonany, że będę tu, w Kaburscopie i w Angoli, szczęśliwy – zakończył.










