Co prawda do końca roku jeszcze ponad miesiąc, ale z reprezentacją spotkamy się następny raz dopiero w marcu. Można więc zacząć podsumowania roku w wykonaniu naszych orłów. Co więc warto zapamiętać spośród ostatnich miesięcy?
NAJstarszy zawodnik – Artur Boruc – w meczu ze Szwajcarią „Borubar” miał 34 lata i 271 dni.
NAJmłodszy zawodnik – Karol Linetty – w towarzyskim spotkaniu z Niemcami miał 18 lat i 350 dni.
NAJtańszy zawodnik (według Transfermarkt.de) – Rafał Leszczyński – 225 tys. euro.
NAJlepszy strzelec – Robert Lewandowski – 5 goli.
NAJlepszy zawodnik – Kamil Glik – przez cały rok etatowy stoper kadry, trzymający w ryzach całą linię defensywną.
NAJwiększy powrót – Łukasz Madej – wrócił do kadry po ponad dziesięciu latach przerwy i zagrał w styczniowych meczach w Abu Zabi Norwegią i Mołdawią.
NAJładniejsza stracona bramka – gol Scotta Browna w towarzyskim spotkaniu ze Szkocją.
NAJszczęśliwszy gol – trafienie Pawła Brożka w meczu z Mołdawią. Rzeczownik idealny, bo tak naprawdę piłka się od niego odbiła.
NAJwiększy modniś – Adam Nawałka i jego słynne szaliki.
NAJwiększy klops – wybór padł na Rafał Leszczyńskiego w meczu z Norwegią, gdy nie trafił w piłkę i prawie sprokurował bramkę.
NAJlepsza zmarnowana setka – Robert Lewandowski w meczu z Litwą minął bramkarza i strzelił nad pustą bramką.
https://www.youtube.com/watch?v=CSiYkE7qZxA
NAJpotężniejszy strzał – Tomasz Brzyski przeciwko Norwegii uderzył tak, że bramkarzowi przełamał ręce.
NAJwiększy cham – Sławomir Peszko, gdy wypchał Mattiasa Gintera za bandy reklamowe.
NAJwiększa parodia – trafienie Litwinów.
https://www.youtube.com/watch?v=pORYMoZfO5w
NAJlepszy drybling – Mila, dziurując Szkota w środku pola.











