Często mówi się, że niewiele potrzeba, by grać w piłkę nożną. Podstawą jest kreatywność. Nie masz dostępnego klasycznego boiska? Ustaw plecaki, kamienie lub patyki jako słupki. Za bramki mogą też służyć po prostu drzewa. Za piłkę może służyć nawet butelka. Wiadomo, że w obecnych czasach w Europie takie pomysły coraz bardziej odchodzą do lamusa. Sytuacja wygląda jednak inaczej na Wyspach Marshalla – tam dziecięca kreatywność w kontekście najpopularniejszego sportu na świecie nie zdążyła się jeszcze porządnie rozwinąć. Niemniej jednak w tym tygodniu piłkarska reprezentacja Wysp Marshalla rozegra swoje pierwsze spotkanie w historii!
Dobre dobrego początki
W zeszłym roku opisywaliśmy całą historię tworzenia reprezentacji Wysp Marshalla, która w tamtym czasie rozgrywała swój pierwszy mecz futsalowy. Dlaczego rywalizacja miała miejsce akurat w takiej formie? Przede wszystkim z powodów logistycznych i pieniężnych. Rozgrywki odbywały się w kraju głównego bohatera dzisiejszego tekstu, natomiast spośród lokalnej ludności wybór był naprawdę niewielki.
Jakim cudem zatem za kilka dni reprezentacja Wysp Marshalla rozegra mecz w piłkę jedenastoosobową? Prosta sprawa – zrobi to w Arkansas, w USA, a właśnie tam jest największa kolonia Marszalczyków – liczy ona około 15 tysięcy osób. To pozwala na częściowe ograniczenie kosztów, które są najistotniejsze dla tak świeżego tworu.
Federacja Wysp Marshalla otrzymuje pomoc od krajowego rządu, jednak nie w postaci finansowej. Dzielenie się wiedzą i kontaktami jest oczywiście wartościowe, lecz brak dotacji pieniężnych jest znaczącym utrudnieniem. Rząd zdecydował, że uruchomi przelewy dopiero, gdy ugrupowanie dostanie się do którejś z konfederacji kontynentalnych. Warto zaznaczyć, że nie musi być to koniecznie Konfederacja Piłkarska Oceanii (OFC), co struktura piłkarska próbuje wykorzystać.
Federacja otrzymała kryteria przystąpienia do oceańskiej konfederacji, które w większości z miejsca spełniała. Po dopracowaniu kilku szczegółów zdecydowała się złożyć wniosek. Do tej pory został on tak naprawdę bez oficjalnego odzewu. Do federacji zgłosił się jeden z nowozelandzkich dziennikarzy, według którego OFC chce najpierw zaopiekować się innym krajowym ugrupowaniem.
To musiał być duży policzek dla tego grona ambitnych ludzi. Absolutnie nie zamierzali się oni jednak załamywać. Reprezentacja Wysp Marshalla może przystąpić do Asian Football Confederation (AFC) lub do Konfederacji Piłki Nożnej Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF). Wnioski o członkostwo są już przygotowywane, a same konfederacje są dużo bardziej responsywne niż OFC.











