We wtorek 12 października o godzinie 22:00 czasu polskiego reprezentacja Polski zmierzy się z Ekwadorem. W Montrealu podopieczni Franciszka Smudy przeprowadzili tylko jeden trening. Czy to wystarczy na rywala z Ameryki Południowej?
W poniedziałek Franciszek Smuda zdecydował, że zostanie przeprowadzony tylko jeden oficjalny trening. Tradycyjnie mniej eksploatowani byli zawodnicy, którzy wystąpili przeciwko USA.

Wiemy już, że zgrupowanie kadry opuścili strzelcy bramek w sobotnim spotkaniu: Jakub Błaszczykowski i Adam Matuszczyk. Obaj na prośbę klubowych trenerów wrócili do swoich zespołów. Prawdopodobnie w miejsce piłkarza Borussii Dortmund wprowadzony zostanie Euzebiusz Smolarek, który wielokrotnie występował na pozycji prawego pomocnika.
– Widać, że zrobił postęp w porównaniu do poprzedniego razu, kiedy był z nami – skomentował poczynania Smolarka selekcjoner.
Młodego zawodnika FC Koeln zastąpił Radosław Majewski, który po długiej przerwie wrócił do reprezentacji i będzie chciał pokazać Franciszkowi Smudzie, że warto na niego stawiać.
– Widać, że Radek w ostatnim czasie zrobił duży postęp – chwalił go Smuda.
Przeciwko Ekwadorowi nie zagra również Artur Boruc, którego zastąpi Przemysław Tytoń. Kibice reprezentacji Polski powoli przyzwyczajają się do tego, że obaj bramkarze rozgrywają po jednym meczu towarzyskim.
– Jeszcze może się tak zdarzyć, że to Przemek pogodzi wszystkich golkiperów walczących o miejsce w bramce na Euro 2012. To chyba największe zaskoczenie. Nie tylko pod względem piłkarskim, ale i charakterologicznym – odważnie powiedział selekcjoner.
Więcej informacji na http://bialoczerwoni.com.pl











