Włodarze Realu Madryt i koncern Coca-Cola negocjują umowę zmiany nazwy stadionu. Zamiast Santiago Bernabeu „Królewscy” rozgrywaliby mecze na Estadio Coca Cola.

Producent sławnego napoju oferuje 80 mln euro rocznie. Kwota ta może przekonać Florentino Pereza, gdyż stołeczny klub planuje modernizację obiektu. Według hiszpańskich mediów może ona kosztować nawet 450 milionów euro. Pieniądze wpłacane za zmianę nazwy obiektu mogłyby pomóc prezesowi Realu w owym remoncie.
Praktyka ta jest coraz częściej stosowana w światowym, jak i polskim futbolu. Arsenal gra mecze na Emirates Stadium (popularne linie lotnicze), monachijski Bayern występuje na Allianz Arena (firma ubezpieczeniowa). W Polsce stadion Legii nosi nazwę Pepsi Arena, a Lechia gości swoich rywali na PGE Arena. Coraz więcej plotek pojawia się również wokół Camp Nou. Na kuluarach mówi się, że Qatar Airways z chęcią przejęłoby nazwę katalońskiego stadionu.











