RB Lipsk – drużyna schowana w cieniu


Drużyna popularnych „Byków” w trakcie sezonu po cichu liczyła na mistrzostwo. Co mogło zadecydować o tym, że zespół RB Lipsk nie spełnił swoich marzeń?

22 czerwca 2020 RB Lipsk – drużyna schowana w cieniu
Handelsblatt.com

RB Lipsk rozegrał kapitalną rundę jesienną i skończył rok na pierwszym miejscu w tabeli. Runda wiosenna nie wygląda jednak już tak dobrze, a w przedostatniej kolejce popularne „Byki” straciły szansę nawet na wicemistrzostwo. Jak doszło do takiego obrotu spraw?


Udostępnij na Udostępnij na

Przed rozpoczęciem sezonu 2019/2020 w Lipsku zawitał jeden z największych trenerskich talentów na świecie – 32-letni Julian Nagelsmann. Nadzieje wiązane z jego przyjściem były ogromne, a zespół – choć obyło się bez głośniejszych zapowiedzi – miał walczyć o tytuł mistrza kraju. Na półmetku rywalizacji wszystko układało się znakomicie. Zjazd przyszedł w drugiej części sezonu.

Hinrunde godna mistrzowskiej patery

Początek sezonu był dla drużyny Lipska bardzo udany. Najmłodszy zespół w całej stawce pierwszy mecz przegrał dopiero w 6. kolejce tego sezonu z Schalke 04. Właśnie to spotkanie zapoczątkowało kryzys „Byków”. Podopieczni Nagelsmanna nie byli w stanie odnieść zwycięstwa w jeszcze trzech kolejnych spotkaniach Bundesligi.

W sumie w październiku drużyna nie odniosła ani jednego zwycięstwa w ligowych rozgrywkach. Przełamanie nastąpiło w meczu z FSV Mainz, a było ono naprawdę imponujące. Drużyna z Lipska rozgromiła rywali 8:0 i odniosła najwyższe zwycięstwo w swojej krótkiej historii Bundesligi. Od tego meczu „Byki” zaliczyły serię, która warta jest odnotowania. W dziewięciu ligowych meczach z rzędu RB strzelało minimum trzy gole.

 Remisowa runda rewanżowa

Największym problemem Lipska, który uniemożliwił zespołowi skuteczną walkę w wyścigu o mistrzostwo kraju, była nieregularność. Drużyna bardzo często traciła punkty z dużo słabszymi rywalami, jak np. SC Paderborn czy Fortuną Düsseldorf. Co więcej, gracze RB w obu tych spotkaniach prowadzenie oddawali w samych końcówkach spotkań. Łącznie w całym sezonie piłkarze z Saksonii aż 12 razy dzieli się punktami ze swoimi rywalami. Dla porównania Bayern odnotował tylko cztery takie spotkania, a BVB – sześć.

Najmłodsza kadra ma jeszcze czas

O ile w kontekście Borussii Dortmund mówiło się, że to najdogodniejszy sezon do strącenie Bayernu z tronu, o tyle w kontekście Lipska nie mówi się o presji czasu. Średnia wieku piłkarzy Nagelsmanna to niecałe 24,5 roku, co sprawia, że jest to najmłodsza drużyna w całej stawce. Jedynie piłkarze Schalke 04 mogą równać się z zespołem „Byków”. Ich średnia to 24,62 roku.

Być może właśnie brak starszych liderów zaważył na tym, że drużynie z Saksonii prawdopodobnie nie uda się sięgnąć po żadne trofeum w tym sezonie. Z zawodników regularnie występujących na ligowych boiskach tylko bramkarz – Peter Gulacsi – ma ukończone 30 lat. Ze względu na pozycję trudno oczekiwać jednak, aby to on stał się na boisku liderem i „ciągnął” grę zespołu w trudniejszych momentach. Wydaje się więc, że brak doświadczenia mógł być decydującym czynnikiem w przekroju całego sezonu.

Jak gra RB Lipsk?

Drużyna Lipska słynie przede wszystkim z szybkości w swojej grze. Ten element sprawia, że jest to prawdopodobnie najchętniej oglądana drużyna przez postronnego widza. „Byki” zazwyczaj nie marnują czasu i kiedy są w posiadaniu futbolówki, to błyskawicznie przenoszą grę pod pole karne rywala. Nie oznacza to jednak, że drużyna słabo czuje się w ataku pozycyjnym. Zespół potrafi wymienić większą liczbę podań także na połowie przeciwnika. Pod tym względem jest to druga najlepsza drużyna w całej Bundeslidze, zaraz bo Bayernie Monachium.

W układance Nagelsmanna w budowaniu ataków bardzo ważną rolę odgrywają boczni obrońcy. Sam trener przyznaje, że od graczy na tych pozycjach oczekuje przede wszystkim świetnej gry w ofensywie. Przypomina to podejście trenerów w Hiszpanii, ponieważ to właśnie La Liga słynie z tego, że boczni obrońcy dość często zapędzają się pod bramkę rywala.

Duża wymienność pozycji, a także zmiana formacji to również charakterystyczne elementy gry dla drużyn Nagelsmanna. Takie roszady oglądaliśmy już w poprzednim klubie Niemca – TSG Hoffenheim. Ten styl gry jest bardzo nieprzewidywalny dla rywala, który często już w trakcie meczu musi zmieniać system tak, aby skutecznie zapobiegać atakom drużyny z Lipska.

W doborze taktyki na pewno pomaga bardzo szeroka kadra. RB Lipsk dysponuje najszerszą w całej lidze pod względem jakości. Zimowe odejścia tak dobrych piłkarzy jak np. Matheus Cunha czy Diego Demme potwierdzają, że Lipsk w tym sezonie naprawdę miał z kogo wybierać.

Swoją drogą być może właśnie odejście Demme sprawiło, że równowaga między defensywą a ofensywą mogła się zachwiać. Kto wie, jaki dorobek punktowy miałaby w tym momencie drużyna Lipska, gdyby Demme nie zdecydował się zimą na transfer do SSC Napoli.

Która z formacji wymaga udoskonaleń?

Trudno tak naprawdę wskazać słabości drużyny Lipska. Kiedy cztery lata temu „Byki” awansowały do najwyższej klasy rozgrywkowej, mówiło się o zmianie bramkarza, a pozycja Gulacsiego nie była najmocniejsza. Od jakiegoś czasu jednak niewiele można zarzucić doświadczonemu Węgrowi. 30-latek jest w tym sezonie jednym z najlepszych golkiperów w całej Bundeslidze i zachował dziesięć czystych kont. Stanowi to trzeci najlepszy wynik w całej lidze.

Na środku obrony największą rolę w tym sezonie odgrywał z pewnością Dayot Upamecano. Już teraz mówi się o zainteresowaniu innych klubów Francuzem. 21-latek swoją klasę potwierdzał między innym w spotkaniach z Bayernem Monachium, podczas których łatwego życia nie miał w pojedynkach z nim Robert Lewandowski. Mimo tak młodego wieku Upamecano imponuje siłą fizyczną, która jest z pewnością jego największym atutem.

Ofensywy nie warto rozdzielać na linię pomocy i ataku ze względu na wspomnianą już wymienność pozycji i zmiany formacji. Prym w tym sezonie wiódł oczywiście Timo Werner – autor 26 bramek i siedmiu asyst w Bundeslidze. Poza nim na pewno warto zwrócić uwagę na – wykupionego przed tym sezonem z PSG – Christophera Nkunku. Szczególnie liczba 15 asyst robi wrażenie.

To właśnie ta dwójka w głównej mierze nadawała prędkości grze ofensywnej. Wiadomo, że Werner lada moment przeprowadzi się do Londynu. Właśnie ta pozycja będzie wymagała udoskonaleń przed kolejnym sezonem, a być może nawet jeszcze przed dokończeniem obecnego.

RB Lipsk powalczy w Lidze Mistrzów?

Zespół RB Lipsk nie zakończy swojego sezonu na ostatniej kolejce Bundesligi. Drużyna Nagelsmanna wciąż pozostaje w grze w Lidze Mistrzów, w której spisuje się bardzo dobrze. „Byki” rozgrywały swoje spotkania w grupie G, a ich rywalami były: Olympique Lyon, Benfica Lizbona oraz Zenit Petersburg. Z 11 punktami Lipskowi udało się wygrać dość łatwą grupę. Trudniejsze zadanie przyszło po fazie grupowej, wówczas drużyna z Niemiec trafiła na zeszłorocznego finalistę rozgrywek – Tottenham. Ten dwumecz był prawdziwym pokazem siły zespołu RB i zakończył się rezultatem 4:0. Wydaje się, że pojedyncze mecze od następnej rundy jeszcze zwiększają szansę Lipska na sprawienie dużej sensacji. Przy dobrej formie dnia drużyna jest w stanie zagrozić każdemu, co pokazała choćby dwa razy w tym sezonie z Bayernem Monachium, remisując oba mecze z mistrzem Niemiec.

Komentarze
SybiJunior (gość) - 3 tygodnie temu

Bardzo ciekawe artykuły ostatnio piszecie o Bundeslidze. Przyjemnie się to czyta. Oby tak dalej!

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze