Stadion Narodowy z tygodnia na tydzień coraz bardziej przypomina arenę sportową. Niedawno zaczął się montaż zewnętrznych, biało-czerwonych elewacji. Na dniach ruszają także prace na dworcu PKP Stadion. Ogólnie rzecz biorąc – dzieje się w Warszawie.
Polskie Koleje Państwowe podpisały umowę zakładającą modernizację dworca Warszawa Stadion. Przez wiele lat służący straganiarzom, sprzedawcom bielizny i podrabianych ubrań znanych marek obiekt ma być prawdziwą wizytówką i chlubą miasta. Kibice zmierzający na Stadion Narodowy od pierwszej chwili mają czuć się tak, jakby dworzec był już jego częścią. Najważniejszym elementem inwestycji będzie zadaszenie przebudowanych peronów. Stylistyka będzie przywodziła na myśl Narodowy. Ważnym elementem projektu jest szeroko pojęta infrastruktura ułatwiająca dostęp osobom niepełnosprawnym. Projekt zakłada zamontowanie wind na perony, ruchomych schodów, a także przystosowanie przejścia podziemnego i dojścia do samego dworca. Wymienione zostanie całe oświetlenie, zarówno w budynku, jak i na peronach. Hala dworcowa będzie przeszklona i będzie zawierała charakterystyczny dla Stadionu Narodowego motyw biało-czerwonej przekładanki.

Cała inwestycja zamknie się w sumie 65 milionów złotych, a jej zakończenie planowane jest w listopadzie. Większych niedogodności komunikacyjnych, poza trwającym miesiąc wyłączeniem jednego z torów, nie przewiduje się.
Największy dworzec Warszawy – owiany złą sławą najbrudniejszego i najbrzydszego budynku w Polsce – odżywa w tempie imponującym. Już teraz wyczyszczona połowa holu głównego robi wrażenie. Wielka, jasna przestrzeń zachwyca strzelistością i prostotą formy. Jeśli wykonawcom uda się utrzymać ten efekt w całym przepastnym, komunistycznym molochu, a nie widać najmniejszego powodu, by miało się nie udać, jeśli wyremontowane zostaną kasy biletowe, usunięte budki z kebabem, to Centralny będzie powodem do autentycznej dumy. Roboty na peronach i w hali głównej idą pełną parą, nie ma zagrożenia opóźnieniami. Smuci fakt, że projektantom nie udało się wymyślić sposobu umieszczenia wind dla osób niepełnosprawnych. Wszystkiemu winna bezsensowna myśl konstrukcyjna architektów dworca.
Pasażerowie narzekają na spore utrudnienia komunikacyjne (zablokowane przejście z okolic kas na pętlę autobusową i zamknięty jeden z korytarzy dworca), ale każdy dodaje, że kiedyś trzeba było to zrobić.












