O stolicy, kontrowersyjnych decyzjach administracji czy stanie przygotowań Stadionu Narodowego do Euro 2012 słyszy się wiele. Turniej zbliża się już wielkimi krokami, do rozpoczęcia meczu otwarcia zostało zaledwie 113 dni, a okazuje się, że Narodowy nie jest gotowy na rozegranie Superpucharu. Sama organizacja imprezy inauguracyjnej „Oto jestem” wywołała popłoch i paraliż komunikacyjny znacznej części miasta. Jak jest w końcu z tą Warszawą? Zapraszamy do lektury.
Zacznijmy od dróg
Generalna Dyrekcja Krajowych Dróg i Autostrad błyskawicznie zareagowała na spekulacje dotyczące nawierzchni i jasno stwierdziła: „Na Euro 2012 pojedziemy po asfalcie”. Dodatkowo GDKDiA poinformowała, że na 90-kilometrowym odcinku A2 między Warszawą a Łodzią leży już ponad 70 km nawierzchni asfaltowej. W oficjalnym oświadczeniu można również przeczytać, że kontynuacja prac nad ostatnią warstwą asfaltu będzie prowadzona wiosną, ze względu na wymogi technologiczne i harmonogram.

Oprócz tego na S8 nadal trwają prace w okolicach Radziejowic oraz na odcinku Salomea – Wolica. Robotnicy ciężko pracują również na budowie drogi ekspresowej S-2 (POW) na odcinku od węzła Konotopa do węzła Lotnisko, wiemy już, że prace zakończą się w trzecim kwartale 2012 roku, ale na ostatni dzień maja wykonawca ma zapewnić przejezdność. Nieprzerwanie trwa dostosowywanie Trasy Armii Krajowej do parametrów drogi ekspresowej S8 na odcinku węzeł Modlińska w Warszawie – węzeł Piłsudskiego w Markach i jest to pierwszy z etapów przebudowy owej trasy.
W komunikacji żałoba. Nocą 10 lutego zmarł prezes zarządu warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej – Leszek Walczak. Od lat współtworzył nowoczesną sieć komunikacji miejskiej w Warszawie i okolicach. Śmierć wybitnego pracownika nie wprowadziła jednak do SKM-u chaosu i wszystko idzie zgodnie z planem. ZTM prowadzi obecnie kampanie „Bilety ZTM – bliżej, niż myślisz…”. Głównie reklama ma za zadanie poinformowania o liczbie punktów sprzedaży i technologiach, za pomocą których można kupić bilety. Zarząd Transportu Miejskiego zachwala, iż dzięki nowoczesnym rozwiązaniom (m.in. zakup biletu przez telefon) znajdujemy się w ścisłej europejskiej, a nawet światowej czołówce, wyprzedzając takie miasta jak: Barcelona, Madryt, Amsterdam, Paryż i Berlin. Ostatnio warszawska komunikacja wydała oświadczenie, że 1388 z 1534 eksploatowanych obecnie autobusów to pojazdy niskopodłogowe. Oznacza to, że ponad 90% autobusów wyjeżdżających na ulice w dni powszednie i 100% w weekendy to autobusy niskopodłogowe. Dla porównania dziesięć lat temu było to zaledwie 27,7%.
Wiemy również, dlaczego nowoczesne tablice na dworcu Warszawa Centralna wyświetlają małe i nieczytelne napisy. Zawiniło oprogramowanie, a nie nowe urządzenia i teraz wszystko jest w rękach PKP Informatyka.











