Zeszły weekend był nie najgorszy w wykonaniu Polaków. Choć tylko dwóch trafiło do siatki, należy się cieszyć, że co raz więcej naszych piłkarzy gra poza granicami kraju. Oto jak spisywali się w ostatnich dniach.
Na początek Anglia. Tam jak zwykle prym wiodą bramkarze. Dobry mecz rozegrał Wojciech Szczęsny, który zachował czyste konto, a jego Arsenal zdobył ważne trzy punkty. Młodego Polaka najbardziej cieszy fakt, że zwycięstwo odniósł nad znienawidzonym Tottenhamem. Southampton wygrało z Norwich 4:2, choć Artur Boruc powinien zachować czyste konto, lecz wkopali go koledzy, którzy rozluźnili się przy wysokim prowadzeniu i dali strzelić rywalom dwa gole. Nasz doświadczony bramkarz nie miał szans przy żadnej z bramek. Kolejny bardzo dobry mecz zaliczył również Tomasz Kuszczak, który jest najlepszym piłkarzem w swoim klubie, ale mimo wszystko ciągle konsekwentnie pomijany jest przy powołaniach do reprezentacji. Całe mecze rozegrali również w Championship Radosław Majewski i Marcin Wasilewski.
Niestety tym razem na francuskim boiskach nie zobaczyliśmy Kamila Grosickiego. Nadrobił za to Grzegorz Krychowiak, który rozegrał dobry mecz przeciwko wyżej notowanej Marsylii, m.in. dzięki dobrej grze pomocnika Reims zremisowało 1:1. Ciągle okazji debiutu nie dostał Dominik Furman. Tak naprawdę jego sytuacja nie jest dobrze znana. Od początku ma miejsce na ławce, lecz jeszcze nie udało mu się zadebiutować. W Hiszpanii kolejny występ zaliczył Damien Perquis, który najwyraźniej poradził sobie już z kontuzjami i powoli wraca do swojej najlepszej dyspozycji.
Za zachodnią granicą mamy najwięcej naszych piłkarzy. Po kontuzji do gry wrócił Robert Lewandowski, ale nie błysnął, mimo że dostał od Juergena Kloppa cały mecz do dyspozycji. W samej końcówce jego zespół strzelił wyrównującą bramkę, ale sędzia odgwizdał faul Lewego i nie uznał gola. Ze znakomitej strony pokazał się za to Eugen Polanski. Jego Hoffenheim przegrało z Mainz 2:4, ale 27-latek otworzył wynik spotkania na początku drugiej połowy, potężnym uderzeniem zza pola karnego, prosto w okienko bramki rywali. Cały mecz zagrał również Sebastian Boenisch, ale jego Bayer przegrał z genialnym Bayernem. Kolejny raz w pierwszym składzie wyszedł Ludovic Obraniak, ale nie pokazał nic szczególnego i został zdjęty kwadrans przed końcem. W drugiej lidze bramką popisał się też Grzegorz Wojtkowiak, który już w drugiej minucie wpisał się na listę strzelców, ale jego TSV uzyskało na wyjeździe tylko punkt.
Cieszy sytuacja polskich piłkarzy w Rosji. Aż ośmiu zagrało pełne mecze i tylko Damian Zbozień spędził 90 minut na ławce Amkaru. Z dobrej strony pokazał się szczególnie Maciej Rybus, który w doliczonym czasie gry podał do Mauricio, a ten strzelił wyrównującą bramkę. Ostatecznie Terek i tak przegrał, bo piłkarz Urala wpakował jeszcze piłkę do siatki gości. Tym samym ekipa z Groznego znów znalazła się w strefie spadkowej i do bezpiecznego miejsca traci dwa punkty.
We Włoszech szansę dostał Rafał Wolski. Vincenzo Montella wypuścił Wolaka w pierwszym składzie, jednak młody pomocnik nie błysnął niczym nadzwyczajnym i został zdjęty kwadrans przed końcem. Miejmy natomiast nadzieję, że włoski trener będzie dawał częściej grać 21-latkowi. Torino z Kamilem Glikiem w składzie przegrało z wyżej notowanym Napoli 0:1 na zakończenie kolejki Serie A. Drużyna z Turynu straciła bramkę dopiero w samej końcówce. Pięć minut w meczu z Romą dostał od trenera Piotr Zieliński.










