Jonathan Walters przeżył swoje najgorsze spotkanie w życiu podczas starcia na własnym stadionie z Chelsea Londyn. Piłkarz strzelił swojej drużynie dwie bramki samobójcze, czym znacząco przyczynił się do porażki swojego zespołu.

Porażka z Chelsea była pierwszą w tym sezonie na własnym stadionie. Trener Stoke City Tony Pulis nie ukrywał swojego rozczarowania decyzjami podejmowanymi przez arbitra spotkania. Pierwsze dwie bramki padły po samobójczych trafieniach Waltersa, a kolejne dwa trafienia dołożyli Frank Lampard i Eden Hazard. To najwyższa porażka Stoke City na własnym obiekcie od czasu awansu zespołu do Premier League w 2008 roku.
Pulis powiedział: – Jesteśmy rozczarowani. Drugi gol nas dobił. Bramki, które straciliśmy, były słabe. Jestem także zawiedziony podyktowaniem karnego dla Chelsea. Uważam, że Juan Mata symulował faul. Nie sądzę, że ta porażka dzisiaj wynosiła 0:4. To bardzo trudne do przełknięcia, ponieważ chłopcy nie zasłużyli na tak wysoką przegraną.











