PSG z najlepsza akademią we Francji. Na podium Stade Rennais i Olympique Lyon, a w czołowej 15 aż pięć klubów Ligue 2. Przyglądamy się klasyfikacji ośrodków szkolenia piłkarskiego nad Sekwaną, którą corocznie aktualizuje tamtejsza federacja.
Szkolić, szkolić, sprzedawać i liczyć zyski. Nie tylko zresztą zyski, bo i sukcesy sportowe. Tak to działa we Francji, kraju, w którym już bardzo dawno temu zdano sobie sprawę z tego, że solą futbolu nie są tak naprawdę bramki, bo przecież zdobywców goli trzeba najpierw… wyszkolić. Piłkarską podstawą nad Sekwaną stały się zatem akademie, które każdego roku dostarczają nowych, w pełni ukształtowanych i gotowych podjąć walkę ze starszymi kolegami adeptów boiskowego rzemiosła. Wśród nich można znaleźć również prawdziwych dyrygentów, geniuszy zadziwiających cały świat.
Akademie, których szybki rozwój nastąpił w latach 70. ubiegłego wieku, są dziś oczkiem w głowie i dumą klubów oraz francuskiej federacji, która to zresztą każdego roku analizuje postępy poszczególnych ekip i na podstawie różnych kryteriów tworzy ranking szkółek. Ranking, dodajmy, bardzo prestiżowy. W najnowszym na czoło wysunęła się ta Paris Saint-Germain, detronizując znany ze świetnej pracy z młodzieżą Olympique Lyon. Biorąc pod uwagę mocarstwowe plany paryżan… szkółka ta długo może nie ustąpić miejsca nikomu.
Zanim przyjrzymy się bliżej klasyfikacji ośrodków szkolenia w 2020 roku, musimy poznać kryteria, na podstawie których federacja je pozycjonuje. Są to:
– liczba profesjonalnych kontraktów podpisanych przez trenowanych w klubie zawodników;
– liczba meczów rozegranych w pierwszej drużynie przez trenowanych w klubie zawodników;
– liczba meczów rozegranych w reprezentacjach krajowych przez zawodników trenowanych w klubie;
– liczba dyplomów szkolnych uzyskanych przez zawodników trenowanych w klubie;
– kontrakty trenerskie.
PSG to nie tylko kapitał finansowy
W ostatniej dekadzie PSG kojarzy się wszystkim piłkarskim kibicom na świecie z bogactwem, luksusem, przepychem, ale i z brakiem znaczących sukcesów na arenie europejskiej. W lidze co prawda zawodnicy z Parc des Princes równych sobie nie mają, ale w Europie zawsze czegoś brakuje – a marzenie o wygraniu Ligi Mistrzów każdego roku nie może się ziścić. Przez pryzmat bogactwa wielu zapomina, że w stolicy wychowuje się bardzo wielu zdolnych piłkarzy, niektórzy nie pamiętają również, i to chyba całkowicie, że PSG szkoli. Szkoli, i to całkiem nieźle.
Colin Dagba, Tanguy Kouassi, Adil Aouchiche czy Arnaud Kalimuendo to tylko kilka nazwisk, o których ostatnio usłyszał świat, a wszystkie wyszły z paryskiej szkółki. W kolejce czekają już kolejni. Metropolia i cała aglomeracja, jaką jest Paryż i jego ościenne przedmieścia oraz miasteczka, to kulturowy tygiel, ale i morze pełne prawdziwych piłkarskich pereł. Wystarczy je znaleźć i odpowiednio oszlifować, co nawet czasem udaje się klubom z innych regionów Francji (casus Mbappé w AS Monaco), bo Paris Saint-Germain wszystkich pomieścić nie zdoła i nie wszyscy mogą liczyć na tyle minut, ile będą potrzebować do dalszego rozwoju.












