Już jutro reprezentację Polski czeka kolejny sprawdzian. Tym razem rywalem „Biało-czerwonych” będą Serbowie, którzy przygotowują się do mistrzostw świata w RPA.
Historia spotkań
Z Serbami graliśmy dotąd trzykrotnie. Dwukrotnie zmierzyliśmy się z nimi w eliminacjach do Euro 2008. W obu przypadkach mecz zakończył się remisem – przed własną publicznością 1:1, a na wyjeździe 2:2. Ostatnia potyczka z ekipą z Bałkanów miała miejsce w 2008 roku. W meczu rezerwowych reprezentacji górą okazali się „Biało-czerwoni”, zwyciężając po bramce Rafała Boguskiego. Wcześniej, gdy nasi rywale grali jeszcze jako Serbia i Czarnogóra, statystyki również przemawiały za nami. W 2003 roku pokonaliśmy ich 4:3, a dwa lata później wygraliśmy 3:2.
Sylwetka Serbów

Ekipa z Bałkanów zajmuje obecnie 15. lokatę w rankingu FIFA. Serbowie zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie eliminacyjnej do mistrzostw świata w RPA, wyprzedzając między innymi Francuzów. W dziesięciu meczach zgromadzili 22 punkty, przegrywając jedynie z Francją i Litwą. Na mundialu podopieczni Radomira Anticia zagrają w grupie z Niemcami, Ghaną i Australią. Nasi przeciwnicy mają w swoich szeregach kilku zawodników, którzy na co dzień grają w czołowych europejskich klubach. Linią obrony kieruje Nemanja Vidić z Manchesteru United, a pomaga mu Branislav Ivanović z Chelsea Londyn. Grą zespołu w środku pola dyryguje jeden z najbardziej znanych i doświadczonych Serbów, grający w barwach Interu Mediolan, Dejan Stanković. Pewne miejsce w ataku ma Nikola Żigić, który niedawno przeszedł z Valencii do Birmingham City. Polskim kibicom najbardziej znany jest Bojan Isailović, który gra w Zagłębiu Lubin. Warto też wspomnieć o selekcjonerze Serbów, który prowadził w swojej karierze między innymi Atletico Madryt, Real Madryt i Barcelonę.
Ostatnie mecze
Polacy w sobotę bezbramkowo zremisowali z Finlandią. Okazji do zdobycia goli nie brakowało, jednak zawiodła skuteczność. Z kolei Serbowie rozgrywali mecz z innym zespołem przygotowującym się do mistrzostw świata, Nową Zelandią. Wszyscy spodziewali się łatwego zwycięstwa ekipy Radomira Anticia, ale ku zaskoczeniu jedyna bramka w tym spotkaniu padła dla drużyny z Oceanii, a jej strzelcem był Shane Smeltz.
Problemy kadry Franciszka Smudy
Na zgrupowaniu w Walfsee Polacy muszą stawić czoło ulewnym deszczom, które nawiedzają terytorium Austrii. „Biało-czerwoni” musieli z tego powodu odwołać dwie sesje treningowe. Na domiar złego problemy zdrowotne ma kilku piłkarzy. W spotkaniu z Serbią nie zagrają na pewno Michał Żewłakow i Rafał Murawski, a pod znakiem zapytania stoi występ Marcina Kowalczyka. Kapitan naszej kadry nie zdążył wyleczyć urazu, którego doznał w spotkaniu z Finami, zaś pomocnik Rubinu Kazań ma problemy z urazem mięśnia łydki. Jedynym pewnym występu zawodnikiem może być Łukasz Fabiański, który zgodnie z zapowiedzią selekcjonera ma strzec bramki „Biało-czerwonych”.











