Legia Warszawa w 1/16 Pucharu Polski trafiła na Pogoń Szczecin. Finalista ubiegłorocznej edycji krajowego pucharu przez długi czas dzielnie bronił się przed naporem legionistów. Ostatecznie jednak podopieczni Macieja Skorży znaleźli sposób na pokonanie Radosława Janukiewicza i zwyciężyli 1:0.
Legia w ostatnich meczach doznała kilku kompromitujących porażek, a więc ten mecz był okazją do przełamania fatalnej passy. Ataki legionistów od pierwszych minut nie były zaskoczeniem. Umiejętności Radosława Janukiewicza przetestowali Cabral i Kucharczyk, który od początku meczu był wyróżniającym się zawodnikiem na boisku.

Częste próby warszawiaków rozgrzały golkipera Pogoni, który nie dał się pokonać po bardzo groźnym strzale Cabrala w 32. minucie. Kilka chwil później sam przed bramkarzem szczecinian znalazł się Miroslav Radović, lecz serbski skrzydłowy pokazał, dlaczego nie został napastnikiem. Pierwsza połowa należała do Legii, lecz piłkarze Macieja Skorży nie potrafili udokumentować swojej przewagi bramką.
Druga odsłona meczu zaczęła się znacznie spokojniej. Legia nie forsowała tempa tak mocno, jak na początku spotkania, więc szczecinianie zaczęli coraz odważniej atakować. Gospodarze najbliżej strzelenia bramki byli w 59. minucie, kiedy to Bartosz Ława stanął oko w oko z Antoloviciem, ale golkiper Legii udowodnił, że nie bez powodu uważa się go za następcę Jana Muchy.
W 66. minucie zagotowało się pod bramką „Portowców”. W kierunku Janukiewicza strzelali Manu i Kucharczyk, lecz golkiper szczecinian dwukrotnie skutecznie interweniował. Dobijać próbował jeszcze Manu, ale Portugalczykowi zabrakło precyzji. Gorąco było też w 80. minucie, kiedy to po akcji Manu i zgraniu piłki przez Rybusa doskonałą sytuację zaprzepaścił Mezenga.
Mecz został rozstrzygnięty w 88. minucie, a akcję zainicjował najdroższy zawodnik Legii, Ivica Vrdoljak. Kapitan „Wojskowych” znalazł się z piłką przed polem karnym rywali i podał ją do znakomicie wychodzącego Kucharczyka, a ten, niczym rasowy napastnik, ofiarnym wślizgiem wepchnął piłkę do bramki.
Legia po ciężkim boju pokonała szczecińską Pogoń, ale trzeba przyznać, że to zwycięstwo było jak najbardziej zasłużone. To był pierwszy triumf legionistów od 20 sierpnia, jednak kibice wciąż czekają na przełamanie swoich pupili w meczu ligowym.











