Czy komiksami można spowodować oburzenie mieszkańców miasta i ludzi związanych z klubem piłkarskim? Udało się to w Lublinie.

W Lublinie postanowiono w ramach kampanii „Lublin dla wszystkich” wprowadzić do sprzedaży bilety, które na odwrocie zawierają komiksy z założenia mające zwracać uwagę na problemy rasizmu, dyskryminacji i nietolerancji. Z pozoru wszystko wygląda w porządku. Co więc doprowadziło do protestu zarządu i kibiców Motoru Lublin?

Problem w tym, że komiksy są bardzo kontrowersyjne. Przedstawiają między innymi czarnoskórego człowieka kibicującemu Motorowi Lublin czy parę homoseksualistów na meczu tej samej drużyny. Według niektórych takie rysunki utrwalają stereotypy o kibicu rasiście i homofobie.

– W związku z ukazaniem się w prasie lokalnej artykułów o projektach nowych biletów ZTM, których treść odnosi się do kibiców Klubu Motor Lublin SA, stwierdzamy, że projekty te są nieuprawnionym przejawem wciąż jeszcze obowiązujących stereotypów i półprawd szkodzących wizerunkowi środowiska piłkarskiego, które m.in. dzięki takim nieudanym „artystycznym” projektom kojarzone jest z rasizmem lub homofobią. Klub Motor Lublin SA sprzeciwia się prostemu łączeniu kibiców z zachowaniami rasistowskimi i homofobicznymi, gdyż negatywne zjawiska związane z nietolerancją występują we wszystkich obszarach życia i wszystkich środowiskach społecznych w naszym kraju i na świecie, w związku z czym nie można przypisywać ich jedynie jednej grupie społecznej. Klub Motor Lublin SA przypomina, że kibice piłkarscy w ostatnim czasie podjęli się wielu ważnych społecznie inicjatyw, takich jak działalność charytatywna i patriotyczna. Odpowiednie nagłośnienie takich inicjatyw w mediach pomogłoby przyczynić się do poprawy wizerunku kibiców w oczach społeczeństwa, o co Klub apeluje – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Motor Lublin.












