Środkowy obrońca Arsenalu Londyn, Kolo Toure, otrzymał negatywną odpowiedź ze strony klubu w sprawie pozwolenia na odejście. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej zdecydował się na taki ruch z powodu małej liczby występów w obecnym sezonie.
Sytuacja z ostatniego ligowego meczu z Portsmouth, który Toure w całości przesiedział na ławce rezerwowych, tylko wzmogło jego frustrację. Brak regularnych występów powoduje, że defensor czuje się coraz mniej potrzebny londyńskiemu zespołowi i zaapelował do władz klubu o pozwolenie na transfer do innego zespołu.
Prezes Arsenalu, Peter Hill-Wood, nie zaakceptował jednak tej propozycji, tłumacząc, że klub nie ma zamiaru pozbywać się żadnego zawodnika z kadry pierwszego zespołu. Główny oficjel „The Gunners” ma również nadzieję, że 27- letni obrońca, który wciąż ma ważny kontrakt, zaakceptuje tę decyzję.
Nieoficjalne źródła donoszą, że tak zdecydowana reakcja piłkarza jest spowodowana konfliktem, jaki powstał pomiędzy Toure a Williamem Gallasem. Obaj zawodnicy nie potrafią się nawzajem zrozumieć i dogadać, stąd ich dalsza współpraca na boisku jest prawdopodobnie niemożliwa.
Kolo w barwach „Kanonierów” występuje od 2002 roku. Gdy cztery lata później podpisywał nowy kontrakt, wyznał, że chciałby grać w barwach Arsenalu do końca swojej kariery. Obecna sytuacja może sprawić, że cel ten nie zostanie zrealizowany.










